Logika Zmienności Losu cz.2

— Wstęp (Upadek, Upodlenie i Cierpienie) —

niestety ostatnie 2 lata to była walka o byt którą poniekąd przegrałem niestety ponieważ ja powiem krótko dałem się pokonać całemu
temu syfowi powiem szczerze to wszystko co mam jest tragedią jestem w tragicznym stanie psychicznym na dniach idę do szpitala
psychiatrycznego gdyż od około miesiąca tnę się oraz bije samego siebie taka prawda jest że jest mi bardzo ciężko tutaj żyć a żyję
tylko dzięki wsparciu przyjaciół m.in Karoliny, Patryka, Adriana i Damiana oraz jeszcze mojej mamy i mojej psycholog oni mi najbardziej
pomagają w moim życiu nie raz jest mi bardzo trudno żyć a obecnie jestem w takim stanie że jestem gotów na śmierć bo wiem że wiele
stracę ale naprawdę nie mam już siły na to wszystko gdyż jestem całkowicie załamany swoją dramatyczną sytuacją naprawdę mam już
dość całego tego syfu naprawdę ciężko mi to wszystko jest ogarnąć a niekorzystne wydarzenia tylko mnie załamują całkowicie.

— 2016 C.D (Korby wróciły) —
zaczynając dokończenie tego co działo się wgl ze mną po wydarzeniach z poprzedniej części e-booka to cóż po porażce na Zgryfiadzie
starałem się często robić bity efektem tego był pierwszy beat tape stworzony po tamtej przerwie od muzyki który podzieliłem na 2 części
prócz tego przy wyborze bitów pomogli mi ludzie z pewnego forum w między czasie poznałem Patryka z którym przyjaźnie się cały czas
potem były przygotowania do matury potem na urodziny dostałem dość drogą rzecz bo tableta – Nvidia Shield K1 – na którym grałem dość
długo wiele gier i cóż po wakacjach gdzieś tak w październiku mój stan zaczął się pogarszać było coraz to gorzej najpierw depresja i nerwica
pogłębiły się potem moczenie się pojawiło gdzieś tak w listopadzie potem już dalej spadałem tylko na dno jakoś uczyłem się i wgl ale jakoś
nie szło mi to wcale podobnie bity które wychodziły mi niestety lecz słabe i tak walczyłem ciągle mimo że było coraz to ciężej tak naprawdę.

— 2017 (Walczysz czy się boisz?) cz.1 —

rok zaczął się bardzo słabo miałem zmiany leków które tak naprawdę mi zaszkodziły potem kłótnie na pewnym forum potem wyjazd
do Niemiec jeszcze dalej to cóż poznałem forum przyjaciół oraz Karolinę następnie kłopoty z kompem i znów wszystko się spaliło mimo
że walczyłem to waliło mi się całe życie potem jeszcze korki na których zawaliłem kompletnie bo okazało się że Vademecum niewiele
mi dało no a poza tym no to była jeszcze organizacja konkursu na zaburzeni.pl o którego zakończeniu napiszę ja za jakiś czas
i cóż maj a potem matura na której tylko Polski ustny zdałem w trakcie matury premiera mojego albumu który jakimś cudem
wrzuciłem mimo że byłem solidnie załamany i cóż wracając do matury to tak w lipcu czy sierpniu okazało się że zdałem tylko Polski
ustny wracając do wcześniejszych wydarzeń to potem strach o kompa następnie ta nieszczęsna Zgryfiada po której okazało się że wszystkie
moje starania i tak były bez sensu kompletnie a potem no to chyba od czerwca oddział dzienny a co tam się działo za chwilę się dowiecie…

— 2017 (Oddział Dzienny) cz.2 —

cóż oddział dzienny nie było tam źle wiele razy zostałem pochwalony poznałem wielu ciekawych ludzi poza tym to cóż ogólnie było
bardzo ciekawie i myślałem wgl że ja jakoś wyjdę z tego były kłótnie też tam i były pozytywne momenty jak na przykład gdy dostałem
od kogoś książkę nawet na 2 grillach byłem pierwszy był nieudany drugi był lepszy prócz tego jeszcze pamiętam że byłem jeszcze na
występie w pewnym klubie i czytali tam wiersze ogólnie było bardzo ciekawie prócz tego miałem bardzo twórczy okres byłem chyba
w dobrej drodze by wreszcie stanąć na nogi prócz tego dużo czytałem chyba najwięcej wgl w całym swoim życiu nawet pamiętam jak
fajnie oglądało się filmy z innymi i pamiętam jeszcze jak bity dałem jak wgl było dobrze cieszyłem się naprawdę z życia jak nigdy
potem zakończenie konkursu „PSI” na zaburzonych który częściowo okazał się sukcesem gdyż większość nagród wręczyłem jednakże (chyba )
od połowy sierpnia zaczęło się walić najpierw ojciec wyjechał bo musiał oraz mama się rozchorowała i ja jeździć nie miałem z kim potem ja załamałem się niestety i zrezygnowałem z dziennego potem jak wracałem z dziennego wstąpiłem do lekarza bo źle się czułem i cóż okazało się że mam hipertermie i cóż zaczęły się niestety moje schody w dół było coraz to gorzej byłem coraz bardziej załamany i niestety staczałem
się na dno bo nie miałem już sił kompletnie do walki o swoje życie wszystko znów zaczęło mi się nasilać coraz bardziej tak naprawdę.

— 2017 (Jak Się To Stało?) cz.3 —

cóż by mi pomóc jakoś Patryk zaoferował mi pomoc w postaci modlitw potem chciałem iść do szpitala na oddział zamknięty niestety
nie wyszło potem za jakiś czas zacząłem naukę do matury aż w końcu jakimś cudem w październiku znalazłem siły żeby ogarnąć kompa
który okazał się być sprawny i nie zawirusowany potem jakoś zrealizowałem album nowy jakimś cudem bo było ciężko to wgl ogarnąć
powiem szczerze byłem silnie załamany wszystkim i miałem bardzo silną depresje potem listopad i kłótnia z rodziną która wywarła
piętno na mojej psychice potem cóż grudzień premiera albumu Jazz-Hopowego który był sukcesem w pewnym stopniu bo był to chyba
mój najlepszy projekt w całym życiu choć nie wiem bo prócz tego dalej w przyszłości też coś ciekawego było ale to potem i cóż niestety
potem problemy z kompem święta spędziłem tak naprawdę bez kompa ze względu na jego awarie która załamała mnie dodatkowo.

— 2018 (Zimny Bruk piszę mój testament) cz.1 —

tak gdzieś 10 stycznia komp wrócił do mnie niestety nie poprawiło to mojego stanu psychicznego wcale potem coraz gorzej mimo
że wszyscy starali się mi pomóc to tak naprawdę jest od tamtej pory coraz gorzej i cóż Zgryfiada na której sukcesu brak ale za to były fanki
które zechciały poznać adres do kanału na YT i cóż dalej to zrobiłem kompilacje bitów które dałem na Zgryfiadę potem jeszcze Karolina
zechciała być moją dziewczyną w pewnym stopniu pomogło mi to ale zaczęły się kłótnie z ojcem oraz sezon burzowy w czasie którego się
bałem o kompa oraz jeszcze zacząłem się bać robić bity ale jakoś zrobiłem album z bitami Chill-Hopowymi który był lepszy od tego z tym
moim Jazz-Hopem wszystko niby szło dobrze ale poniekąd bo kłótnie z ojcem nasilały się problemy z zaburzeniami również i ogólnie coraz
gorzej potem jeszcze matura którą ledwie napisałem bo było naprawdę ciężko i potem cóż z 2 razy zrywała ze mną Karolina aż wreszcie
związek nie przetrwał zresztą uważam że z mojej winy bo byłem egoistą a jak ona uważa? nie powiem bo to nasza osobista sprawa.

— 2018 (co będzie dalej nie wiadomo…) cz.2 —

i cóż lipiec był dla mnie bardzo ciężki najpierw to że zerwała ze mną Karolina potem depresja i inne zaburzenia się nasilały przed ojca
a potem coraz to gorzej najgorsze było w tym całym nieszczęściu to że do teraz nie mogę sobie wybaczyć że mój związek z Karoliną
nie przetrwał potem niestety psycholog poszła na urlop i ja od tamtej pory upadam niestety z mojej własnej winy bo nic nie potrafię
potem tak w sierpniu kupiłem szczurki tzn. najpierw jednego a potem drugiego ale nie pomogło mi to oraz kupiłem zeszyt specjalny
do wierszy i tekstów i chyba codziennie pisałem teksty i wiersze ale i to nie pomogło potem zaczęły się pojawiać nowe objawy gdzieś
tak od 2-3 miesięcy (od teraz gdy to piszę) jeżdżę do nowego lekarza i cóż jeszcze nadzieje mi dało w sierpniu to że zdałem Polski
pisemny ale mimo to jestem załamany swoim życiem i jest coraz gorzej a od początku września znów mam psychologa nie dawno
kupiłem sampler na którego zbierałem parę miesięcy no i cóż i na dniach idę do szpitala co będzie dalej nie wiadomo…

— podziękowania —

dziękuje przede wszystkim Karolinie która mnie zawsze wspiera i nie jestem zły wcale na nią że mnie rzuciła bardziej to na siebie
że musiała męczyć się ze mną (bo ja uważam że się męczyła prócz tego mojej mamie mimo dzisiejszej sprzeczki oraz Patrykowi
za modlitwy, za korepetycje i wgl za wszystko oraz jeszcze Adrianowi że tyle lat przyjaźni się ze mną i mnie wspiera oraz
Damianowi że jest dobrym kumplem.

Reklamy

Wiersze Szymona Nadiaka (Kuzyna)

Teraz mam dla was 3 wiersze napisane przez mojego kuzyna!
Oto one:

„Wiersz napisany dla tej jedynej miłości”
Poznałem Cię przypadkowo nie wiedziałem, że przy nas będzie życie toczyć się wyjątkowo aż tak me serce bije cudownie ja na Twój widok mdleje okropnie skarbie kochanie moje zostańmy razem we dwoje obiecuję będzie Ci dobrze daj mi szansę klęknąć przy Tobie nawet na kolanach na tym spotkaniu przysięgam zrobię to, aby Twe serce się rumieniało, tak bardzo miłością pachniało odkryłem w Twym sercu marzenie bez nas życie jest wspomnieniem..)
Daj mi szansę wyjść z rzeki dzięki Twemu sercu odzyskam jakość planety Ty jesteś aniołem świętym ja jestem człowiekiem wiesz kocham Cię ponad czwartym wiekiem..)
Pozwól mi spojrzeć w oczy błękitne przybliżyć się poczuć serce pokochać wiecznie nic więcej nie chcę jedynie wierności, namiętności, miłości chodź wpadniemy razem do oceanu morza miłości..)
iść dalej za marzeniami tulić się nocami chcieć więcej od wrażliwości nadaj mi dużo czułości..)
Mam prośbę chociaż pragnę podasz mi rękę będę nagle, bo proszę księżniczko o litość daj mi zgodę pokochać serce które jest złote.

„Ten dzień należy do pierwszych”
Wstajesz rano z myślą jeszcze nie wiesz jak dzień się zaczyna, ale tu nagle epickie życie przypomina czujesz jak istotna, piękna, cudowna przed Tobą oczkami mruga, więc zastanawiając się jak to wygląda długo woda łączy ludzi aż do kostek dlatego wdzięk zobaczyłem w Tobie teraz się na mnie gapisz mam wrażenie, bo patrzysz mi wgłąb duszy, warto było zobaczyć oczy, co promieniują jaśniej niż gwiazdy każde spojrzenie powodowało, że nigdy nie zobaczysz tej wspaniałej damy no cóż prawdy i tak w sercu Nie można wyleczyć ostatni krok mi przypominał cenny wizerunek gdy obok miałem piękny gatunek nie tak dawno byliśmy inni teraz zrozumiałem, dlaczego miłość nie zginie przenigdy nadal czerwień mam na policzkach, ponieważ na końcu nie mogłem zapomnieć aż tyle z Tobą miałbym wspomnień.

„Ocean Marzeń i Pragnień”
Nie wiem, kiedy ostatnio byłem taki szczęśliwy
po prostu wiem, że jesteś i jest tak dobrze mi
słuchaj pragnę Ci dać świat Twoich marzeń oceanów i pragnień
najbardziej chciałbyś abyś była tu ze mną najbardziej, bo bez Nas ja jestem połamany jak kamień dlatego jak jesteś to kolory święcą się jak diament
chciałbym iść drogą prostą i nie mylić błota z kołdrą
gdybym wiedział jaki masz problem to bym zawsze był przy Tobie
Chociaż nie potrafię sobie już z tym poradzić, więc wolałbym poczekać aż miłość zaczniesz trawić, kiedy moje życie będzie miało mętlik w głowie, to ja zawsze będę myślał o Tobie
Pamiętam jedno słowo ja myślę, że nie spotkaliśmy się przypadkowo
Oczy moje płoną jak patrzę nie zastanawiam się jak to pachnie, bo upadłem na dnie
powstałem i się w końcu rozczarowałem ile musiałem czekać na tę kobietę lepiej było poczekać niż zwlekać, bo narzekać każdy umie i ranić, a walczyć nie ma komu od teraz jesteś aniołem moim zrozum Pragnę tego, co moje ciało nie miało gdy widzę ciemność to dotykam dym i czuję się w świecie cudownym pod imieniem Twym.

Projekt – Moja Ukochana i wszystko co mi bliskie –

„Kochana Moja Droga”

Kochana Karolino moja tyś szlachetna dziewczyno dla
ciebie żyję moją miłość kultywuje tym wierszem jesteś
dla mnie niczym Litwa dla Mickiewicza gdyż ciebie
najbardziej kocham choćby bitwa się o ciebie rozegrała
ja i tak ją wygram dumam myśląc o tobie całymi dniami
to co siedzi w sercu moim nie da się wyrazić słowami
nie jestem tym co ciebie omami tylko tym co tobie da
wszystko od siebie byś żyła jak w niebie jesteś dla
mnie niczym diament a moja miłość do ciebie to
fundament mojego życia nie mam tego do ukrycia
kocham ciebie i szlocham gdy dzieje się tobie
krzywda z tobą jest niczym w niebie no bo jesteś
tą osobą która zawsze mi pomoże i wierzę że zostaniemy
jednością że będziemy już na zawsze razem moja miłość
do ciebie jest niczym ogień tylko go nie gaszę teraz
otwarcie głoszę ciebie kocham najbardziej dopiero
teraz wiem że dorosłem jesteś moim drugim głosem
jedyną rywalkę jaką masz to Polska moja wielka
wioska gdzie tylko się pojawisz jesteś jak miłości
promień wielkości słońca proszę bądźmy razem do końca.

„Zwykły śmiertelnik”

Zwykły śmiertelnik nikt idealny niczym
halny nie raz niespokojny nie wolny od
uzależnień nie wyzbyty marzeń spragniony
miłości bo przeżył sporo podłości kiedyś
dużo wciągał tabaki miał za nic to wszystko
więc pluł na ryzyko była też kodeina bo
wszystko co robił to była kpina był też
alkohol on w nim utopiony tak żył ten
człowiek ale teraz wyzwolony mniej
wciąga mniej się upija oraz nie narkotyzuje
się zmaga się dalej z trudem życia ma jeszcze
wiele drogi do przebycia ma dziewczynę i matkę
które go kochają i mu pomagają nie raz go
z szamba one wyciągają ma on też kumpli
którzy rady mu dają teraz wchodzi on na
powierzchnie bo na szczycie on być pragnie
klucz do szczęścia może on znajdzie a tym
kimś jestem ja i mój trud to gloria victis!
bo jestem wojownikiem a nie jak inni mówią
że smarkaczem i nic nie znaczącym zerem.

„Synonim Dobroci”

Ona jest tym tym synonimem dobroci
Bóg jej kiedyś za tą dobroć wynagrodzi
ty wiesz i ja wiem o co chodzi i biega
kocham ciebie kochana dzięki tobie jestem
zawsze w niebie kocham ciebie bez ciebie
tylko szlocham bo ciebie ja pożądam dam
ci tego co chcesz dlatego bo na to bym
ci wynagrodził zasługujesz szczerze i
ten wiersz powstawał w dobrej wierze
wczoraj ja fanatyk dzisiaj dodatkowo
romantyk ty mnie kochaj ja ci raj dam
dzięki tobie mam to co ja chciałem
wiem że ciebie dostałem od tego na
górze i jeszcze raz powtórzę to kocham
ciebie szczerze i ufam że ten związek
zaowocuje ja ciebie szanuje ponad wszystko
bo jesteś tą co na to po prostu zasługuje
ja ci życia nie zrujnuje lecz je pokoloruje
kolorowymi barwami które są tymi słowami
bo ja nie jestem tym co ciebie omami.

„Jesteś Mym Snem”

Jesteś mym Snem i boję się że wstanę
bez ciebie bo z tobą ja jestem w niebie
bez ciebie ja cierpię jesteś łagodna
nie daj mi sięgnąć dna proszę
nie znoszę ja życia bez twoich słów
ja nie wyobrażam sobie przed tobą
ja nie mam nic do ukrycia tylko
ciebie ja pożądam tylko z tobą ja
pokonam ból i cierpienie tylko z
tobą nic mi nie stanie na drodze
do edenu bo ty to ta jedna którą
kocham i to nie jest żadna kpina
lecz namiętność i miłość a życie
bez ciebie to jest jak nicość.

„Aktor Pierwszoplanowy”

moje życie jest czasem jak dramat
czasem przełamuje schemat jak aktor
pierwszoplanowy w filmie akcji jestem
gotowy na każdą walkę jak Geralt
w Wiedźminie pamiętajcie odważny
tylko raz ginie i ja jestem zakochany
tylko w jednej dziewczynie niczym
John Wyles w River z To The Moon
nie mam mnóstwo karier nie mam
właściwie żadnej kariery jestem
artystą to moje życie jeszcze
zobaczycie mnie na szczycie z moją
dziewczyną którą kocham i do której
bezgraniczny szacunek mam bo jest
ona tą jedyną tylko z nią chwilę
wolno mi płyną jak Max Payne’owi
pociski z broni ja to ten co się głowi
jaki napisać nowy wiersz najbardziej
jak kochać wiem bo jestem romantykiem
i potrafię leczyć serca swym rymem.

„Tylko Ty”

Tylko ty jedyna z tobą fajna każda chwila
niczym muzyka z winyla każda chwila udana
jest z tobą bo ty jesteś tą jedyną osobą
wiem że nie chce by inna była przeszłość
bo z tobą to liczy się tylko przyszłość
proszę pójdźmy na całość i bądź przy mnie
ciągle niech nic nam nie stanie na drodze
gdyby nie ty to świat byłby jak bzdety
nikomu nie potrzebny bo komu miałby się
zwierzyć niby? ty to ta jedyna dla ciebie
i tylko dla ciebie chce żyć dla ciebie
i tylko dla ciebie chce być tutaj bo
z tobą to miejsce to raj i proszę pozostań
na wieki na zawsze niech nikt tego nie zatrze
w tym teatrze zwanym życiem my gramy główną
rolę jeszcze zobaczcie nas na szczycie K2
nasze życie to jedna wielka bitwa o co?
o życie i mówię to nie skrycie kocham ciebie
najbardziej tyś ta jedyna jesteś jak znak
gdzie iść i pewne że z tobą nie na opak.

„Po to żyjemy”

po to żyjemy by kochać by się spełniać
by ciągle marzyć i by być sobą uniwersalną
osobą tak po prostu waląc z mostu ja mam
tą jedyną idealną ona jest dla mnie najlepszą
dziewczyną kocham ją i ją podziwiam bo jest
dla mnie idealnie stworzona ona to dusza
bratnia nie jak kalka z arkusza ona jedyna
idealna nie ma więcej takich kobiet i po
to żyjemy dla tych wszystkich podniet by
się zachwycać a nie dołować i nie żałować
żadnej z chwili starać się musimy pokonywać
słabości z dala od próżności, małostkowości
i zazdrości musimy iść własnym torem tak
by życie dekorować kolorem a nie tylko
cieniem my jesteśmy bo to tym unikatowym
istnieniem jedynym takim niezwykłym każdy
z nas jest inny i nikt nie jest winny że
urodził się taki to a taki bo życie tak
nas stworzyło i ważne jest tylko co nas
nauczyło i po to my jesteśmy tutaj.

„Miłość, Pasja, Radość”

Miłość pasja i radość to wszystko czego ja chce
i chce iść na całość teraz mamy maj ja ze swoją
dziewczyną to raj bo my wiemy że nie przegramy
chce być w twoich ramionach kochana od rana
do wieczora a żeby nie pytać która jest pora
chce pisać dla ciebie i innych wiersze ale
miłość to po pierwsze chce spełniać twoje sny
chce być radosny by się nie smucić i nie wątpić
w to że może być dobrze bo wiem że warto się
dla ciebie starać ja chce ciebie kochać wiecznie
bo z tobą ja czuję się bajecznie i bezpiecznie
a dopełnieniem tego jest muzyka i liryka dlatego
pcham się do tego i gram i spisuje swoje słowa
częstuje was swoimi osiągnięciami i nie oczekuje
za to nagrody grammy i nie robię to dla mody
która jest bzdurna tylko liczę że dziewczyna mnie
doceni nie liczę że coś się zmieni na tym świecie
za moją sprawą to jest dla mnie zabawą liczę że
dziewczynie mojej to się spodoba bo ona to osoba
mego życia a to co robię no a to mój sposób bycia.

„I Nawet…”
I nawet gdy ciebie nie ma to miłość do ciebie mnie trzyma
za skrzydła chce byś myślała i żyła i była tą jedną jedyną
ja ciebie bezwarunkowo kocham w niebie jestem dzięki
tobie i ciebie pragnę i twoje wdzięki bądź moją muzą
we dwoje pokonamy wszystkie te przeciwności bo
wielkie są twoje walory dzięki tobie kolorytu nabiera
ten świat a mnie wiara ogarnia w lepszy los i uwierzyć
nie mogę że ciebie znam kocham ciebie najmocniej
i daj mi nadziei najwięcej kocham mnie proszę
najmocniej podążaj ze mną i bądź moim tchnieniem
i spełnionym marzeniem.

„MFO (Miłość, Fanatyzm, Odwaga”
Miłość, Fanatyzm, Odwaga to całość mnie
to nie zginie jak film w starym kinie i
nie przeminie kocham się w dwóch
kobietach mamie i mojej Karolinie
wspaniałej dziewczynie jak nie my
to kto ma mieć w sercach dobro?
mnie wciąć ratuje pamięć o was
milion potknięć ale dalej trzymam
się bo to jest wychowanie w Polsce
to poleganie na swojej rodzinie
i bliskich ja wciąż w swej Karolinie
zakochany i nie będzie żadnej zmiany
dziś już wygrany a nie przegrany
i coraz bardziej cwany to ja
Karolino twój ukochany.

Konkurs Talentów PSI (Zaburzeni.pl) nagrody cz.1

dobiegł końca konkurs talentów który organizowałem na Zaburzeni.pl

wygrali 1 miejsce Furry 2 miejsce Katarakta 3 miejsce Halina oto pierwsze nagrody

dla nich czyli 2 wiersze jeden dla Furry drugi dla Katarakty:

Ona Maluje (nagroda dla Furry)

Ona Maluje to co czuje zawsze pracę swą dobrze wykonuje
Ona Maluje tak jak potrafi swym obrazem w gusta każde trafi
Czy to koty czy inne zwierzęta ona nie maluje od święta
Czy to postacie czy widoki jej zakres wiecznie szeroki
Sherlocki nawet nie wiedzą skąd ona ma ten talent
Ale talent to fundament jej pracy my rodacy dziękujmy
Jej za dzieła bo ona w Polsce się urodziła i wychowała
Niech ona będzie o nas pamiętała niech jej pokłony
Składa Polska cała i oklaski i mnóstwo kaski
Niech jej talent będzie odnaleziony spośród
Wszystkich ona daje prym jak starożytny
Rzym w walkach Tak ona w obrazach i rysunkach
ach ach… Jej dzieła… Z serca jej zdolność się chyba
wzięła Oby ją sława odnalazła oby jej moc nie wygasła
Bo jej talent jest wielki dajmy jej jeden aplauz
Nie lekki bo jej rysunki są śliczne oraz magiczne
Oby ona była doceniona oby ona była doceniona
A o kogo chodzi? Kto tu nigdy nie zawodzi?
Furry rzecz jasna je twórczość własna jest genialna!
I tyle tej gadaniny i to nie żadne są kpiny!

Wyśpiewana Dumą (nagroda dla Katarakty)

Wyśpiewana duma jej talent do śpiewu mają nie liczni
Niech zatem uwieczni się jej sława niech tu będzie śpiew
I zabawa oraz karnawał niech każdy będzie się radował
I śpiewał razem z nią królewną jedyną w swym gatunku
I niech ona obejmie tron i chwyci za królewski mikrofon
Show mass go on niech ona ludzi zabawia i głosem swym
Zachwyca i podnieca niech mikrofon zapłonie bo teraz
Jest ona na mikrofonie a jej talent to nie tanie gadanie
Lecz nie jedynie ale aż coś czym zaraduje się nawet
Grabarz na cmentarzu on tak piękna że makijażu
Nie potrzebuję hulaj dusza niech ona ustami rusza
I niech śpiewa i niech dobrze ona się wiecznie miewa
Bo swą konkurencję w śpiewie głosem swym nadziewa
Na pal a ty chwal się a nie żal jak ją znasz jak nie
To jak poznasz ją to tylko zyskasz mój przyjacielu
Ona niczym bardowie doskonale zna się na śpiewie
O kogo tak się rozchodzi o co chodzi o Kataraktę
Tę jedyną znakomitą jej talent jest sprawą oczywistą
Ona jest idealną a nie jakąś marną ona zna się
Na śpiewie i jest jedyną w swej ekstra klasie.

następnymi nagrodami będzie opublikowanie ich twórczości tutaj na moim blogu

oraz utwór rapowy który nagram w ciągu najbliższego miesiąca co do ich twórczości

to zamieszczę tutaj najszybciej jak się da.

Wiersze – projekt P/M 1.cz – Wyklęci/Patriotyzm –

Patryk

„Patriota”

to nie tylko ochota by nosić koszulkę z orzełkiem na piersi. Nie wiem ile lat od kiedy jestem związany, gdy myślę „brat za bratem”, nie utożsamiam tego z całym światem. W pierwszej kolejności myśląc o Polskości, o narodowości, o wartości, która jest we mnie, gdy patrzę jak barwy biało czerwone powiewają mocno na wietrze, są moim domem.

Mich (ja)

„Dla Ciebie”

Dla ciebie Polsko idę wąską ścieżką ku zwycięstwu
stawiam tobie pomnik i męstwu twoich bohaterów
znów kolejny wiersz patriotyczny a ty zmów
modlitwe za Polskę i jej kresy za Ukrainę za
Litwę za Białoruś za Polskę naszą cudowną krainę
to nasz kraj to nasz raj chcesz to oczerniaj go
lub poznaj się na pięknie naszych terenów
nie raz popadam w rozkmine ach po co to po co?
ale niech moje wiersze ozłocą me starania
patriotyczne od zarania jestem i pozostanę
patriotą kocham tą ojczyznę i zawsze mam
do niej szacunek za okres pełen męk oraz
za okres pełen zwycięstw niech bohater
nie jeden po śmierci dowie się co to Eden
im się to należy bo ten co dzierżył losy
naszej ojczyzny temu potrzeba jest wybawienia
tak jak głodnemu chleba a spragnionemu wody
ale też są tacy nasi wielcy ludzie nie tylko
wojacy co w trudzie dokonali dobrych rzeczy
powinni zaznać odpoczynku bo oni nie są inni.

„Maszerują Strzelcy”

Maszerują strzelcy maszerują i wrogów atakują
stale Polski chronią za celem stale gonią
w imię boga, honoru i ojczyzny czas pogonić
wroga i spełnić sny Polaków nic uśpić ich
czujności nie może o boże o boże o boże
kto to nadchodzi? nasi strzelcy już z wrogów
są wisielcy bo się ich boją bo nasi wrogowie
się ich boją oni wiedzą że nasi ich rozbroją
strzelcy nie stoją lecz końmi szarżują
i stale ku chwale Rzeczypospolitej atakują
gdy zabraknie amunicji to oni rozprują ci
flaki bagnetem jeśli jesteś naszym wrogiem
wiedz to bo to nasz strzelec atakuje
nasz a ty szans nie masz wrogu na pewno się
poddasz bo strzelcy już do ataku maszerują
na przód do broni! bo kto jak nie wy Polskę
ochroni? to nie walka po nic lecz o naszą
ojczyznę więc śmierć wrogom śmierć!

„Ikona Drugiej Konspiracji”

Tyś ikona drugiej konspiracji…
zawsze byłeś gotowy do akcji…
Łupaszko bo o tobie mowa…
twoja postać była wyjątkowa…
kwiaty i znicze na mogile twej…
bogu powiedz hej przyjacielu…
robili z ciebie badytę…
lecz twe zasługi znakomite…
od Kresów po Zachód Polski…
zasięg twych działań nie wąski…
radziłeś sobie w bojach dzielnie…
Hitlerowców wymiatałeś znakomicie…
Sowietom ostatecznie rady nie dałeś…
nie chciałeś lecz zostałeś zabity…
prosto w niebiosa zostałeś wzięty…
niezłomny waleczny niebezpieczny dla kogo?
dla wrogów Polski! ty nie dałeś palić wioski!
ty nas broniłeś nas źle traktować nie dałeś!
nie łamałeś się przed naporem lecz złapany
i zabity zostałeś niestety co zrobić.

 

„W Ziemi Brzmi Lepiej”

W Ziemi brzmi lepiej o tym wiedział Rój
zawsze gdy szedł w bój modlił się za kraj
o wolnej Polsce śnił i nie zmieniał zasad
bił się za ten kraj najdzielniej nie żaden
bandyta jego miłość do Polski nie kryta
nie czas na nienawiść i zawiść czas walczyć
po to by być po to by żyć i nie zamknie mu
ust cmentarny krzyż jego sława nie minie
za cierpienie ojca i matki łzy niczym syzyf
bóg honor ojczyzna dzięki niemu honor nie
przeminie on był tym jedynym w swoim rodzaju
żaden patriota o Roju nie zapomni tam w Edenie
jego żywot teraz płynie lub Walhalli już nie
dopadną ciebie strzały z oddali nie jeden bój
swój nasz Rój wygrywał on jednak wiedział że
okupant Sowiecki nie oszczędzi naszych bohaterów
i teraz czapki z głów bo jedzie do nas na koniu
nasz bohater… nasz Rój..

Zbiór Moich Wierszy cz.7

„Wierze w Siebie”

mam niezliczone pokłady w wiary w siebie
matura? dla mnie to pryszcz nic mi nie
stanie na drodze do celu jak chcesz módl
się za mnie przyjacielu ja prosto idę
do celu przed siebie z wiarą i prastarą
mądrością że jak chcesz coś mieć to starać
się musisz malarz musi malować muzyk musi
grać a ty pamiętaj musisz z wiarą gnać
przed siebie tylko po to by coś zyskać
by cele spełniać po to my jesteśmy by na
froncie życia wojować i się nie poddawać
musisz pamiętać wiara rodzina oraz praca
to fundament życia jest a ty bądź jak
diament wyszlifowany przez życie u walczyć
wytrwale ale pamiętać o ważnych bardzo
ideałach nie zapominaj o swojakach dla nich
coś rób i lub to co robisz możesz być kim
chcesz ważne tylko jest to co wiesz co masz
do zrobienia pamiętaj jeszcze że to nie
życie ciebie zmienia to my je zmieniamy.

„Tak Bardzo Was Potrzebuje”

Tak bardzo was potrzebuje nie mogę żyć jak mi was brakuje
bez was nic nie czuje moi drodzy przyjaciele moja rodzina
kocham was szczerze i wierzę że i wy chcecie mojego dobra
teraz ja piszę te wiersze gdy wy śpicie mam nadzieje że
i wy czujecie do mnie to co ja do was jest w nas siła
lojalności mózg braterstwa solidarności niech i w was
zagości to coś ta energia niech nikt z was nie pości
a gdy przyjdziecie w niedziele czwartą niech i te słowa
staną się waszą mantrą mam nadzieje której nikt nie
rozwieje nigdy nawet gdy umrę i gdy wsadzicie mnie
do trumny a trumnę do ziemi to nie traćcie nadziei
chcę byście wiedzieli prawdę i byście coś osiągnęli
a nie w miejscu stanęli bo postęp to sztuka i nikt
niech nie szuka pretekstu do lekceważenia tekstu tego
wiersza niech myśl wiary w siebie i w boga będzie u was
pierwsza życie to droga i niech nie będzie to trwoga
lecz czas wypęłniony przyjaźnią i lojalnością zrozumcie
że ja was potrzebuje bardzo jak umrzecie o was nie zapomnę
jak ja umrę to o was bogu w dobrych słowach wspomnę
możecie na mnie liczyć bo ja dla was i dla boga chcę żyć.

„Zrozumienie i Powaga”

Hej Siostro i Bracie zrozumcie mnie ja potrzebuje zrozumienia
i powagi nie potrzebuje odwagi mogę być tchórzem tym wierszem
chce wam to co chcę przekazać zrozumcie mnie i z powagą mnie
traktujcie to do was rodzino to do was przyjaciele ja wiem
kim jestem w tym świecie doskonale dlatego proszę was poważnie
mnie traktujcie moje plany niczym dywany do lepszej przyszłości
chce je realizować a nie tylko gdybać chcę żyć i się z błędów
śmiać by iść tam ku lepszemu jutrze chce być tym co losu nosa
utrze dla kolei losu trzeba mieć nie po kolei żebyście wiedzieli
że mi się uda to nie jest obłuda to czysta prawda a ja nie ściemniam
mam tylko cele do zrealizowania i proszę was mi w tym pomóżcie
a przynajmniej się postarajcie by być pomocni w realizacji mych
celów i ja wam pomogę w końcu wszyscy idziemy przez tą drogę życiową
jedną i tą samą dzieli nas doświadczeń rzeka łączy honor człowieka
uwierzcie mi że bóg tam gdzieś czeka po tej stronie drugiego świata
umieracie tylko raz żyjecie tylko raz musimy więc się ze zrozumieniem
oraz powagą traktować a nie się wyśmiewać musimy więc o tym po wieki
pamiętać aż do końca drogi mamy po to mózg by się nim kierować jak
nogi by nimi podążać i pamiętać o innych ludziach którzy są dla nas
ważni więc nawzajem się dobrze traktujmy i bądźmy poważni.

„Szukamy Siebie”

Szukamy siebie w postaciach w książkach i filmach szukamy siebie
w postaciach teatrach a nie musimy bo jesteśmy tylko i wyłącznie
sobą i bądźmy tylko i wyłącznie swoją ozdobą nie hańbmy siebie
bo przed bogiem się spotkamy wszyscy na sądzie ostatecznym
i nie bądźmy w błędzie on wszystko w nas znajdzie dlatego musimy
być sobą i siebie szanować przestańmy płakać i się użalać nad
sobą zacznijmy razem się jednoczyć i wszystko budować a nie udawać
że jesteśmy tu sami bo są inni i ich musimy brać pod uwagę a nie
stosować zniewagę zrozumcie rangę tych słów i bądźcie zjednoczeni
razem możemy więcej w końcu i wytwarzajmy tyle energii ile nie ma
nawet w słońcu bo w końcu razem możemy więcej i bądźmy indywidualnością
a nie marną marnością bądźmy tym jednym na milion a nie jednym z miliona
tutaj na świecie jest ludzi więcej tona a my musimy być sobą tylko
oryginalny nasz styl bycia i życia może coś zmienić i pamiętajmy
że musimy się łączyć a nie dzielić musimy się solidaryzować i na zbyt
wiele zmian w naszym życiu innym ludziom nie pozwalać musimy się
zmieniać ale nie pod dyktando innych i przestańmy siebie się doszukiwać
w innych ludziach tylko musimy pracować i o walce o lepsze życie nie
zapominać musimy razem iść prosto w eden bo nie jeden a każdy z nas
jest sobą i tym pozostanie nawet jak przed bogiem stanie.

„Była ze Mną i Jest”

Ona była ze mną zawsze i jest dalej i pozostanie to muzyka ta jedna
prawie że jedyna ukochana mego życia ją kocham słucham jej gdy
szlocham słucham ją gdy świętuje słucham jej gdy źle się czuje
słucham jej gdy na siłach bytuje będę i pozostanę z nią do końca
aż wybuchną wszystkie słońca aż wszystkie planety się rozwalą
aż ludzie się ze śmiercią scalą ja z muzyką pozostanę będę ją
tworzyć i słuchać będę się doskonalić pod tym względem mam nadzieje
że nie jest to błędem i że jest to środkiem ku lepszej przyszłości
niech muzyka we mnie do końca życia gości kocham ją nie ważne czy to
rap, jazz, pop, rock czy klasyka razem z nią wszystko styka bo to coś
więcej niż pasja i życiowy twór nie jestem gbur a przynajmniej staram
się nie być i chcę z nią po wieki żyć aż do końca podróży mojej
niech ona i w was zagości te dźwięki te skale ja ich może nie znam
doskonale ale staram się tworzyć swoje podkłady które są skomplikowane
niczym scalone układy a przynajmniej staram się by były i by ludzie
nimi żyły się staram ja to jak dar odbieram i staram się go wykorzystać
nie chcę stać w miejscu nie chcę stopować tylko chcę tworzyć i radość
dawać ludziom z tego co tworze bo może to im coś daje ja nie wiem różne
ludzi rodzaje są tak jak i różne są kraje i kontynenty ale ja ludzi nie
różnie na lepszych na gorszych a muzyka to jest najpiękniejsza sztuka.

„Pewnie nie Dotrze to do Ciebie”

Pewnie i nie dotrze to do ciebie bo tyś w niebie mój przyjacielu
dobrnąłeś już celu jak ludzi wiele item bóg niech ci błogosławi
a archanioł Michał niech ciebie strzerze bo ja w boga szczerze
wierze a twój imiennik świety Tomasz niech będzie tam z tobą
niech każdy święty będzie tak jak ja z twoją osobą tak niech
będzie z twoją duszą ziemskie katusze już się skończyły ale
ja o tobie wspomnieć muszę i będę mieć ciebie tam gdzie trzeba
dostąpiłeś pewnie nieba bo zbytnio raczej nie grzeszyłeś
ale i święty za życia nie wiem czy byłeś ale mnie szanowałeś
bo zawsze po mojej stronie stałeś i ja ciebie szanuje gdyż
jesteś dla mnie swój niepokój twój niech się skończy o mnie
ale pamiętaj mnie tak jak chcesz pamiętać ja ci nie rozkazuje
za to wielbie ciebie bo byłeś jaki byłeś i w moim sercu tyś
jako żywy pozostałeś umarłeś bo umarłeś ale cząstka ciebie tli
się we mnie i tam do śmierci pozostanie aż po wsze wieki jak
inne godne pamięci człowieki jesteś i będziesz w mojej pamięci
jak wszyscy dobrzy ludzie wzięci nie mam zamiaru ciebie zapominać
i w mej pamięci ty na zawsze będziesz przebywać a teraz kończę
ten wiersz i dam ci odpoczywać ale fakt jeden nie będzie się
nigdy zmieniać że ja będę pamiętać na zawsze o tobie.

„Czy Dane Mi Będzie Dostrzec Świt”

Czy dane będzie mi dostrzec świt? teraz obserwuje polski
rozkwit ale nie wiem co będzie jutro czy będzie walka
wojsk i skończę jak kaleka? czy ta droga będzie daleka
mam taką nadzieje wiatr mi w oczy wciąż wieje depcze
wszelkie marzenia ale mam jeszcze wiele do zrobienia
niczym czarny ptak historii w domu schowany jak w
koronach drzew jestem przez wiater targany życie
moje niczym opłatek jest łamliwe mam nadzieje że
jeszcze te chwile co są będą szczęśliwe nie mam
zamiaru rozpamiętywać chce wśród dobrych ludzi
przebywać mam zamiar wyciskać z życia to co
najlepsze niczym nektar lub sok rok w rok jestem
tu i mam nadzieje że bóg się umiłuje nad moim
losem i da mi żyć i tu być na zawsze bo na tym
mi zależyć i może i niewielu wierzy we mnie ja
tego nie potrzebuje niczym wojownik walcze i
nie obchodzi mnie czy będę nieść tarcze czy na
niej wrócę czy będę tym co dostrzerze świt boże
czy będę żyć? życie to tak mało a jednocześnie
wiele więc proszę was szanujcie je przyjaciele!.

„To co Odeszło już nie Powtórzy się”

To co odeszło już nie powtórzy się więc szanuj każdą
dobrą chwilę to jest tyle warte nie raz możesz poczuć
się najlepiej nie raz najgorzej ale dobre chwilę szanuj
i nie miaruj ich na mniej czy więcej wartę pamiętaj to
ty masz życia kartę to ty rozgrywasz i masz się nie
poddawać tylko walczyć to co było to jest i pozostanie
życie nie jest tanie bo jest drogie i tu nie chodzi
o kasę lecz o przeżycia pamiętaj to ty kierujesz
kolejami życia my jesteśmy wilkami my jesteśmy i
pozostaniemy wojownikami świat i przeżycia są fajne
nie przeliczaj na kasę go nigdy nawet gdy nie będziesz
mieć wyboru to życie swe koloruj to znaczy dobrze
je traktuj a nie narzekaj bo każda chwila jest ważna
pamiętaj o tym te chwilę są ulotne jak szary dym
jak jest trud to i musi być triumf więc się staraj
i życie jak najlepiej rozgrywaj o dobrych chwilach
pamięć zachowuj i traktuj to jak nagrodę za wszystko
co zrobiłeś musisz walczyć stale ale i o tych co ci
pomogli pamiętaj i staraj się by było lepiej bo tylko
z życia korzystaj a tylko wtedy spotka ciebie raj.

„Wczoraj to dziś Jutro to dziś Jest Tylko Tu i Teraz”

Wczoraj to dziś jutro to dziś jest tylko
tu i teraz masz swojego życia obraz musisz
go godnie traktować powiedz nie narkotykom
życia na haju nie możesz przespać o tym musisz
stale pamiętaj i ku celu podążać nie możesz
się i próbować zabijać ani upijać tylko ku
celu podążać w życiu to ty możesz ale nie
wiem czy chcesz wojować po to jesteś by ku
bogu podążać a nie by go wyzywać o bogu musisz
stale pamiętać i innych ludzi też musisz choć
starać się ich godnie traktować musisz im pomagać
musisz rodzinę miłować nie ważne od tego ile dobra
i zła ci wyrządzili i gdzie kiedy byli ty musisz
im dziękować za to że ciebie stworzyli rodzina
to podstawa nie liczy się kasa oraz sława moja
obawa to to jak ludzie się traktują na świecie
bo niektórzy są traktowani jak królowie a
niektórzy jak śmiecie oj nie dobrze się dzieje
ale mam nadzieje że tak nie pozostanie bo
musi być lepiej a ludzie muszą godnie żyć.

„Lecę Tam (Ku Lepszej Przyszłości) Niczym Ptak”

Lecę tam ku lepszej przyszłości niczym ptak niczym
mak w powietrzu się unoszę ulotny niczym gaz
życie trudne ale nie tak ciężkiej głaz wielgachny
co bóg go postawił oby obraz potęgi się objawił
ja jestem niczym orzeł co orze jak może a morze?
morze jest wielkie i krystalicznie czyste
ale nie takie jak w tym świecie bo jest czystejsze
to sen ulotny jak tysiąc wiosen a ja w nim jestem
orłem i każdy widzi mój cień mimo że to nie kwiecień
a szaro bury październik życie to mój mianownik
ja na nim jestem i pozostanę nawet jak spłonie
świat ten co znamy i stacimy wszystko co mamy
to w niebie będziemy przez boga godnie traktowani
ale teraz mówię o lepszej przyszłości tu na ziemi
mi się uda wierzę w siebie i dla ciebie przyjacielu
mam coś w zanadrzu są to wspomnienia niektóre dobrze
niektóre gorzej wspominane nasze losy zagmatwane gdzieś?
nie wiadomo gdzie ale wiem że życie to nienuda a to co
ja gadam to nie obłuda właśniej wzniosłem się oderwałem
od ziemi i lecę ku doskonałości przyszłości mojej.

„Cienie Raju”

Cienie raju są cieniami tego kraju nadwiślańskiego to tu to tu!
czyli gdzie? ahhhh w Polsce naszej wielkiej nieglobalnej wiosce
nasz kraj to raj mamy tu góry mamy tu pola mamy tu rzeki mimo
że do bałtyku wpadają ścieki to tutaj jest najlepiej mi żyć
nie ma co kryć ten klimat nie porównywalny niczym cios werbalny
nie powtarzalny unikatowy owy nasz kraj jest najlepszy to jest
ostatni bastion boski z tej wioski bez sentymentów nie da się
uciec kocham go ze wzajemności ten kraj jest doskonałością
w każdym calu wypisz wymaluj to jest dzieło boże a to że
go hańbią flagi depczą godło plują to głupota bo ten kraj
niczym doskonała istota mimo że cierpi to wielu go wielbi
bo są jeszcze tłumy które dostają dreszcze na widok orła
bo orzeł to nasz znak w bieli i czerwieni to my byliśmy
i pozostaniemy stworzeni Polacy nie ważne czy z pracą
czy bez pracy to moi rodacy których kocham mniej lub
bardziej nikogo nie dzielę i nie muszę co niedziele iść
do kościoła by bogu dziękować za ten twór pełen gór,
pełen rzek, pełen pól, pełen wspaniałych krajobrazów
boskich wyrazów nasza historia jest pełna piękna oraz
trwogi nasz kraj nie był i nigdy nie będzie ubogi!.