Konkurs Talentów PSI (Zaburzeni.pl) nagrody cz.1

dobiegł końca konkurs talentów który organizowałem na Zaburzeni.pl

wygrali 1 miejsce Furry 2 miejsce Katarakta 3 miejsce Halina oto pierwsze nagrody

dla nich czyli 2 wiersze jeden dla Furry drugi dla Katarakty:

Ona Maluje (nagroda dla Furry)

Ona Maluje to co czuje zawsze pracę swą dobrze wykonuje
Ona Maluje tak jak potrafi swym obrazem w gusta każde trafi
Czy to koty czy inne zwierzęta ona nie maluje od święta
Czy to postacie czy widoki jej zakres wiecznie szeroki
Sherlocki nawet nie wiedzą skąd ona ma ten talent
Ale talent to fundament jej pracy my rodacy dziękujmy
Jej za dzieła bo ona w Polsce się urodziła i wychowała
Niech ona będzie o nas pamiętała niech jej pokłony
Składa Polska cała i oklaski i mnóstwo kaski
Niech jej talent będzie odnaleziony spośród
Wszystkich ona daje prym jak starożytny
Rzym w walkach Tak ona w obrazach i rysunkach
ach ach… Jej dzieła… Z serca jej zdolność się chyba
wzięła Oby ją sława odnalazła oby jej moc nie wygasła
Bo jej talent jest wielki dajmy jej jeden aplauz
Nie lekki bo jej rysunki są śliczne oraz magiczne
Oby ona była doceniona oby ona była doceniona
A o kogo chodzi? Kto tu nigdy nie zawodzi?
Furry rzecz jasna je twórczość własna jest genialna!
I tyle tej gadaniny i to nie żadne są kpiny!

Wyśpiewana Dumą (nagroda dla Katarakty)

Wyśpiewana duma jej talent do śpiewu mają nie liczni
Niech zatem uwieczni się jej sława niech tu będzie śpiew
I zabawa oraz karnawał niech każdy będzie się radował
I śpiewał razem z nią królewną jedyną w swym gatunku
I niech ona obejmie tron i chwyci za królewski mikrofon
Show mass go on niech ona ludzi zabawia i głosem swym
Zachwyca i podnieca niech mikrofon zapłonie bo teraz
Jest ona na mikrofonie a jej talent to nie tanie gadanie
Lecz nie jedynie ale aż coś czym zaraduje się nawet
Grabarz na cmentarzu on tak piękna że makijażu
Nie potrzebuję hulaj dusza niech ona ustami rusza
I niech śpiewa i niech dobrze ona się wiecznie miewa
Bo swą konkurencję w śpiewie głosem swym nadziewa
Na pal a ty chwal się a nie żal jak ją znasz jak nie
To jak poznasz ją to tylko zyskasz mój przyjacielu
Ona niczym bardowie doskonale zna się na śpiewie
O kogo tak się rozchodzi o co chodzi o Kataraktę
Tę jedyną znakomitą jej talent jest sprawą oczywistą
Ona jest idealną a nie jakąś marną ona zna się
Na śpiewie i jest jedyną w swej ekstra klasie.

następnymi nagrodami będzie opublikowanie ich twórczości tutaj na moim blogu

oraz utwór rapowy który nagram w ciągu najbliższego miesiąca co do ich twórczości

to zamieszczę tutaj najszybciej jak się da.

Wiersze – projekt P/M 1.cz – Wyklęci/Patriotyzm –

Patryk

„Patriota”

to nie tylko ochota by nosić koszulkę z orzełkiem na piersi. Nie wiem ile lat od kiedy jestem związany, gdy myślę „brat za bratem”, nie utożsamiam tego z całym światem. W pierwszej kolejności myśląc o Polskości, o narodowości, o wartości, która jest we mnie, gdy patrzę jak barwy biało czerwone powiewają mocno na wietrze, są moim domem.

Mich (ja)

„Dla Ciebie”

Dla ciebie Polsko idę wąską ścieżką ku zwycięstwu
stawiam tobie pomnik i męstwu twoich bohaterów
znów kolejny wiersz patriotyczny a ty zmów
modlitwe za Polskę i jej kresy za Ukrainę za
Litwę za Białoruś za Polskę naszą cudowną krainę
to nasz kraj to nasz raj chcesz to oczerniaj go
lub poznaj się na pięknie naszych terenów
nie raz popadam w rozkmine ach po co to po co?
ale niech moje wiersze ozłocą me starania
patriotyczne od zarania jestem i pozostanę
patriotą kocham tą ojczyznę i zawsze mam
do niej szacunek za okres pełen męk oraz
za okres pełen zwycięstw niech bohater
nie jeden po śmierci dowie się co to Eden
im się to należy bo ten co dzierżył losy
naszej ojczyzny temu potrzeba jest wybawienia
tak jak głodnemu chleba a spragnionemu wody
ale też są tacy nasi wielcy ludzie nie tylko
wojacy co w trudzie dokonali dobrych rzeczy
powinni zaznać odpoczynku bo oni nie są inni.

„Maszerują Strzelcy”

Maszerują strzelcy maszerują i wrogów atakują
stale Polski chronią za celem stale gonią
w imię boga, honoru i ojczyzny czas pogonić
wroga i spełnić sny Polaków nic uśpić ich
czujności nie może o boże o boże o boże
kto to nadchodzi? nasi strzelcy już z wrogów
są wisielcy bo się ich boją bo nasi wrogowie
się ich boją oni wiedzą że nasi ich rozbroją
strzelcy nie stoją lecz końmi szarżują
i stale ku chwale Rzeczypospolitej atakują
gdy zabraknie amunicji to oni rozprują ci
flaki bagnetem jeśli jesteś naszym wrogiem
wiedz to bo to nasz strzelec atakuje
nasz a ty szans nie masz wrogu na pewno się
poddasz bo strzelcy już do ataku maszerują
na przód do broni! bo kto jak nie wy Polskę
ochroni? to nie walka po nic lecz o naszą
ojczyznę więc śmierć wrogom śmierć!

„Ikona Drugiej Konspiracji”

Tyś ikona drugiej konspiracji…
zawsze byłeś gotowy do akcji…
Łupaszko bo o tobie mowa…
twoja postać była wyjątkowa…
kwiaty i znicze na mogile twej…
bogu powiedz hej przyjacielu…
robili z ciebie badytę…
lecz twe zasługi znakomite…
od Kresów po Zachód Polski…
zasięg twych działań nie wąski…
radziłeś sobie w bojach dzielnie…
Hitlerowców wymiatałeś znakomicie…
Sowietom ostatecznie rady nie dałeś…
nie chciałeś lecz zostałeś zabity…
prosto w niebiosa zostałeś wzięty…
niezłomny waleczny niebezpieczny dla kogo?
dla wrogów Polski! ty nie dałeś palić wioski!
ty nas broniłeś nas źle traktować nie dałeś!
nie łamałeś się przed naporem lecz złapany
i zabity zostałeś niestety co zrobić.

 

„W Ziemi Brzmi Lepiej”

W Ziemi brzmi lepiej o tym wiedział Rój
zawsze gdy szedł w bój modlił się za kraj
o wolnej Polsce śnił i nie zmieniał zasad
bił się za ten kraj najdzielniej nie żaden
bandyta jego miłość do Polski nie kryta
nie czas na nienawiść i zawiść czas walczyć
po to by być po to by żyć i nie zamknie mu
ust cmentarny krzyż jego sława nie minie
za cierpienie ojca i matki łzy niczym syzyf
bóg honor ojczyzna dzięki niemu honor nie
przeminie on był tym jedynym w swoim rodzaju
żaden patriota o Roju nie zapomni tam w Edenie
jego żywot teraz płynie lub Walhalli już nie
dopadną ciebie strzały z oddali nie jeden bój
swój nasz Rój wygrywał on jednak wiedział że
okupant Sowiecki nie oszczędzi naszych bohaterów
i teraz czapki z głów bo jedzie do nas na koniu
nasz bohater… nasz Rój..

Zbiór Moich Wierszy cz.7

„Wierze w Siebie”

mam niezliczone pokłady w wiary w siebie
matura? dla mnie to pryszcz nic mi nie
stanie na drodze do celu jak chcesz módl
się za mnie przyjacielu ja prosto idę
do celu przed siebie z wiarą i prastarą
mądrością że jak chcesz coś mieć to starać
się musisz malarz musi malować muzyk musi
grać a ty pamiętaj musisz z wiarą gnać
przed siebie tylko po to by coś zyskać
by cele spełniać po to my jesteśmy by na
froncie życia wojować i się nie poddawać
musisz pamiętać wiara rodzina oraz praca
to fundament życia jest a ty bądź jak
diament wyszlifowany przez życie u walczyć
wytrwale ale pamiętać o ważnych bardzo
ideałach nie zapominaj o swojakach dla nich
coś rób i lub to co robisz możesz być kim
chcesz ważne tylko jest to co wiesz co masz
do zrobienia pamiętaj jeszcze że to nie
życie ciebie zmienia to my je zmieniamy.

„Tak Bardzo Was Potrzebuje”

Tak bardzo was potrzebuje nie mogę żyć jak mi was brakuje
bez was nic nie czuje moi drodzy przyjaciele moja rodzina
kocham was szczerze i wierzę że i wy chcecie mojego dobra
teraz ja piszę te wiersze gdy wy śpicie mam nadzieje że
i wy czujecie do mnie to co ja do was jest w nas siła
lojalności mózg braterstwa solidarności niech i w was
zagości to coś ta energia niech nikt z was nie pości
a gdy przyjdziecie w niedziele czwartą niech i te słowa
staną się waszą mantrą mam nadzieje której nikt nie
rozwieje nigdy nawet gdy umrę i gdy wsadzicie mnie
do trumny a trumnę do ziemi to nie traćcie nadziei
chcę byście wiedzieli prawdę i byście coś osiągnęli
a nie w miejscu stanęli bo postęp to sztuka i nikt
niech nie szuka pretekstu do lekceważenia tekstu tego
wiersza niech myśl wiary w siebie i w boga będzie u was
pierwsza życie to droga i niech nie będzie to trwoga
lecz czas wypęłniony przyjaźnią i lojalnością zrozumcie
że ja was potrzebuje bardzo jak umrzecie o was nie zapomnę
jak ja umrę to o was bogu w dobrych słowach wspomnę
możecie na mnie liczyć bo ja dla was i dla boga chcę żyć.

„Zrozumienie i Powaga”

Hej Siostro i Bracie zrozumcie mnie ja potrzebuje zrozumienia
i powagi nie potrzebuje odwagi mogę być tchórzem tym wierszem
chce wam to co chcę przekazać zrozumcie mnie i z powagą mnie
traktujcie to do was rodzino to do was przyjaciele ja wiem
kim jestem w tym świecie doskonale dlatego proszę was poważnie
mnie traktujcie moje plany niczym dywany do lepszej przyszłości
chce je realizować a nie tylko gdybać chcę żyć i się z błędów
śmiać by iść tam ku lepszemu jutrze chce być tym co losu nosa
utrze dla kolei losu trzeba mieć nie po kolei żebyście wiedzieli
że mi się uda to nie jest obłuda to czysta prawda a ja nie ściemniam
mam tylko cele do zrealizowania i proszę was mi w tym pomóżcie
a przynajmniej się postarajcie by być pomocni w realizacji mych
celów i ja wam pomogę w końcu wszyscy idziemy przez tą drogę życiową
jedną i tą samą dzieli nas doświadczeń rzeka łączy honor człowieka
uwierzcie mi że bóg tam gdzieś czeka po tej stronie drugiego świata
umieracie tylko raz żyjecie tylko raz musimy więc się ze zrozumieniem
oraz powagą traktować a nie się wyśmiewać musimy więc o tym po wieki
pamiętać aż do końca drogi mamy po to mózg by się nim kierować jak
nogi by nimi podążać i pamiętać o innych ludziach którzy są dla nas
ważni więc nawzajem się dobrze traktujmy i bądźmy poważni.

„Szukamy Siebie”

Szukamy siebie w postaciach w książkach i filmach szukamy siebie
w postaciach teatrach a nie musimy bo jesteśmy tylko i wyłącznie
sobą i bądźmy tylko i wyłącznie swoją ozdobą nie hańbmy siebie
bo przed bogiem się spotkamy wszyscy na sądzie ostatecznym
i nie bądźmy w błędzie on wszystko w nas znajdzie dlatego musimy
być sobą i siebie szanować przestańmy płakać i się użalać nad
sobą zacznijmy razem się jednoczyć i wszystko budować a nie udawać
że jesteśmy tu sami bo są inni i ich musimy brać pod uwagę a nie
stosować zniewagę zrozumcie rangę tych słów i bądźcie zjednoczeni
razem możemy więcej w końcu i wytwarzajmy tyle energii ile nie ma
nawet w słońcu bo w końcu razem możemy więcej i bądźmy indywidualnością
a nie marną marnością bądźmy tym jednym na milion a nie jednym z miliona
tutaj na świecie jest ludzi więcej tona a my musimy być sobą tylko
oryginalny nasz styl bycia i życia może coś zmienić i pamiętajmy
że musimy się łączyć a nie dzielić musimy się solidaryzować i na zbyt
wiele zmian w naszym życiu innym ludziom nie pozwalać musimy się
zmieniać ale nie pod dyktando innych i przestańmy siebie się doszukiwać
w innych ludziach tylko musimy pracować i o walce o lepsze życie nie
zapominać musimy razem iść prosto w eden bo nie jeden a każdy z nas
jest sobą i tym pozostanie nawet jak przed bogiem stanie.

„Była ze Mną i Jest”

Ona była ze mną zawsze i jest dalej i pozostanie to muzyka ta jedna
prawie że jedyna ukochana mego życia ją kocham słucham jej gdy
szlocham słucham ją gdy świętuje słucham jej gdy źle się czuje
słucham jej gdy na siłach bytuje będę i pozostanę z nią do końca
aż wybuchną wszystkie słońca aż wszystkie planety się rozwalą
aż ludzie się ze śmiercią scalą ja z muzyką pozostanę będę ją
tworzyć i słuchać będę się doskonalić pod tym względem mam nadzieje
że nie jest to błędem i że jest to środkiem ku lepszej przyszłości
niech muzyka we mnie do końca życia gości kocham ją nie ważne czy to
rap, jazz, pop, rock czy klasyka razem z nią wszystko styka bo to coś
więcej niż pasja i życiowy twór nie jestem gbur a przynajmniej staram
się nie być i chcę z nią po wieki żyć aż do końca podróży mojej
niech ona i w was zagości te dźwięki te skale ja ich może nie znam
doskonale ale staram się tworzyć swoje podkłady które są skomplikowane
niczym scalone układy a przynajmniej staram się by były i by ludzie
nimi żyły się staram ja to jak dar odbieram i staram się go wykorzystać
nie chcę stać w miejscu nie chcę stopować tylko chcę tworzyć i radość
dawać ludziom z tego co tworze bo może to im coś daje ja nie wiem różne
ludzi rodzaje są tak jak i różne są kraje i kontynenty ale ja ludzi nie
różnie na lepszych na gorszych a muzyka to jest najpiękniejsza sztuka.

„Pewnie nie Dotrze to do Ciebie”

Pewnie i nie dotrze to do ciebie bo tyś w niebie mój przyjacielu
dobrnąłeś już celu jak ludzi wiele item bóg niech ci błogosławi
a archanioł Michał niech ciebie strzerze bo ja w boga szczerze
wierze a twój imiennik świety Tomasz niech będzie tam z tobą
niech każdy święty będzie tak jak ja z twoją osobą tak niech
będzie z twoją duszą ziemskie katusze już się skończyły ale
ja o tobie wspomnieć muszę i będę mieć ciebie tam gdzie trzeba
dostąpiłeś pewnie nieba bo zbytnio raczej nie grzeszyłeś
ale i święty za życia nie wiem czy byłeś ale mnie szanowałeś
bo zawsze po mojej stronie stałeś i ja ciebie szanuje gdyż
jesteś dla mnie swój niepokój twój niech się skończy o mnie
ale pamiętaj mnie tak jak chcesz pamiętać ja ci nie rozkazuje
za to wielbie ciebie bo byłeś jaki byłeś i w moim sercu tyś
jako żywy pozostałeś umarłeś bo umarłeś ale cząstka ciebie tli
się we mnie i tam do śmierci pozostanie aż po wsze wieki jak
inne godne pamięci człowieki jesteś i będziesz w mojej pamięci
jak wszyscy dobrzy ludzie wzięci nie mam zamiaru ciebie zapominać
i w mej pamięci ty na zawsze będziesz przebywać a teraz kończę
ten wiersz i dam ci odpoczywać ale fakt jeden nie będzie się
nigdy zmieniać że ja będę pamiętać na zawsze o tobie.

„Czy Dane Mi Będzie Dostrzec Świt”

Czy dane będzie mi dostrzec świt? teraz obserwuje polski
rozkwit ale nie wiem co będzie jutro czy będzie walka
wojsk i skończę jak kaleka? czy ta droga będzie daleka
mam taką nadzieje wiatr mi w oczy wciąż wieje depcze
wszelkie marzenia ale mam jeszcze wiele do zrobienia
niczym czarny ptak historii w domu schowany jak w
koronach drzew jestem przez wiater targany życie
moje niczym opłatek jest łamliwe mam nadzieje że
jeszcze te chwile co są będą szczęśliwe nie mam
zamiaru rozpamiętywać chce wśród dobrych ludzi
przebywać mam zamiar wyciskać z życia to co
najlepsze niczym nektar lub sok rok w rok jestem
tu i mam nadzieje że bóg się umiłuje nad moim
losem i da mi żyć i tu być na zawsze bo na tym
mi zależyć i może i niewielu wierzy we mnie ja
tego nie potrzebuje niczym wojownik walcze i
nie obchodzi mnie czy będę nieść tarcze czy na
niej wrócę czy będę tym co dostrzerze świt boże
czy będę żyć? życie to tak mało a jednocześnie
wiele więc proszę was szanujcie je przyjaciele!.

„To co Odeszło już nie Powtórzy się”

To co odeszło już nie powtórzy się więc szanuj każdą
dobrą chwilę to jest tyle warte nie raz możesz poczuć
się najlepiej nie raz najgorzej ale dobre chwilę szanuj
i nie miaruj ich na mniej czy więcej wartę pamiętaj to
ty masz życia kartę to ty rozgrywasz i masz się nie
poddawać tylko walczyć to co było to jest i pozostanie
życie nie jest tanie bo jest drogie i tu nie chodzi
o kasę lecz o przeżycia pamiętaj to ty kierujesz
kolejami życia my jesteśmy wilkami my jesteśmy i
pozostaniemy wojownikami świat i przeżycia są fajne
nie przeliczaj na kasę go nigdy nawet gdy nie będziesz
mieć wyboru to życie swe koloruj to znaczy dobrze
je traktuj a nie narzekaj bo każda chwila jest ważna
pamiętaj o tym te chwilę są ulotne jak szary dym
jak jest trud to i musi być triumf więc się staraj
i życie jak najlepiej rozgrywaj o dobrych chwilach
pamięć zachowuj i traktuj to jak nagrodę za wszystko
co zrobiłeś musisz walczyć stale ale i o tych co ci
pomogli pamiętaj i staraj się by było lepiej bo tylko
z życia korzystaj a tylko wtedy spotka ciebie raj.

„Wczoraj to dziś Jutro to dziś Jest Tylko Tu i Teraz”

Wczoraj to dziś jutro to dziś jest tylko
tu i teraz masz swojego życia obraz musisz
go godnie traktować powiedz nie narkotykom
życia na haju nie możesz przespać o tym musisz
stale pamiętaj i ku celu podążać nie możesz
się i próbować zabijać ani upijać tylko ku
celu podążać w życiu to ty możesz ale nie
wiem czy chcesz wojować po to jesteś by ku
bogu podążać a nie by go wyzywać o bogu musisz
stale pamiętać i innych ludzi też musisz choć
starać się ich godnie traktować musisz im pomagać
musisz rodzinę miłować nie ważne od tego ile dobra
i zła ci wyrządzili i gdzie kiedy byli ty musisz
im dziękować za to że ciebie stworzyli rodzina
to podstawa nie liczy się kasa oraz sława moja
obawa to to jak ludzie się traktują na świecie
bo niektórzy są traktowani jak królowie a
niektórzy jak śmiecie oj nie dobrze się dzieje
ale mam nadzieje że tak nie pozostanie bo
musi być lepiej a ludzie muszą godnie żyć.

„Lecę Tam (Ku Lepszej Przyszłości) Niczym Ptak”

Lecę tam ku lepszej przyszłości niczym ptak niczym
mak w powietrzu się unoszę ulotny niczym gaz
życie trudne ale nie tak ciężkiej głaz wielgachny
co bóg go postawił oby obraz potęgi się objawił
ja jestem niczym orzeł co orze jak może a morze?
morze jest wielkie i krystalicznie czyste
ale nie takie jak w tym świecie bo jest czystejsze
to sen ulotny jak tysiąc wiosen a ja w nim jestem
orłem i każdy widzi mój cień mimo że to nie kwiecień
a szaro bury październik życie to mój mianownik
ja na nim jestem i pozostanę nawet jak spłonie
świat ten co znamy i stacimy wszystko co mamy
to w niebie będziemy przez boga godnie traktowani
ale teraz mówię o lepszej przyszłości tu na ziemi
mi się uda wierzę w siebie i dla ciebie przyjacielu
mam coś w zanadrzu są to wspomnienia niektóre dobrze
niektóre gorzej wspominane nasze losy zagmatwane gdzieś?
nie wiadomo gdzie ale wiem że życie to nienuda a to co
ja gadam to nie obłuda właśniej wzniosłem się oderwałem
od ziemi i lecę ku doskonałości przyszłości mojej.

„Cienie Raju”

Cienie raju są cieniami tego kraju nadwiślańskiego to tu to tu!
czyli gdzie? ahhhh w Polsce naszej wielkiej nieglobalnej wiosce
nasz kraj to raj mamy tu góry mamy tu pola mamy tu rzeki mimo
że do bałtyku wpadają ścieki to tutaj jest najlepiej mi żyć
nie ma co kryć ten klimat nie porównywalny niczym cios werbalny
nie powtarzalny unikatowy owy nasz kraj jest najlepszy to jest
ostatni bastion boski z tej wioski bez sentymentów nie da się
uciec kocham go ze wzajemności ten kraj jest doskonałością
w każdym calu wypisz wymaluj to jest dzieło boże a to że
go hańbią flagi depczą godło plują to głupota bo ten kraj
niczym doskonała istota mimo że cierpi to wielu go wielbi
bo są jeszcze tłumy które dostają dreszcze na widok orła
bo orzeł to nasz znak w bieli i czerwieni to my byliśmy
i pozostaniemy stworzeni Polacy nie ważne czy z pracą
czy bez pracy to moi rodacy których kocham mniej lub
bardziej nikogo nie dzielę i nie muszę co niedziele iść
do kościoła by bogu dziękować za ten twór pełen gór,
pełen rzek, pełen pól, pełen wspaniałych krajobrazów
boskich wyrazów nasza historia jest pełna piękna oraz
trwogi nasz kraj nie był i nigdy nie będzie ubogi!.

(nieco mniejszy) Zbiór moich wierszy

na szczęście się nie zabiłem a oto 2 moje najnowsze wiersze:

„Czego Pragnę”

To czego pragnę to zrealizuje wolnym się czuję i takim
jestem wolność mą domeną a pragnę być kimś kto osiąga
szczyty i ty możesz być mną tylko się staraj i bagaż
swój pchaj nie ściemniaj że coś jest nie do wykonania
słuchaj tylko mądrego przesłania wymagaj od siebie
nawet jak nikt nie wymaga to jest najważniejsze by
dawać z siebie wszystko dla innych i dla siebie
mieć boga po prawicy trzeba też i wierz mi że wiara
jest ważna bo trzeba wierzyć dla innych ty możesz
nie żyć więc żyj tylko dla siebie walcz pamiętaj
walcz bądź jak w Wiedniu Sobieski bo takich ludzi
zesłał nasz pan niebieski życie to sinusoida
każdy pożąda ale ty pożądaj tylko tego dobrego
nie pluj na dom swój ojca i matkę szanuj nie nasza
to wojna w imię dobra złudna wolność na czołgach
dlatego w tych rymach i w swych wierszach głoszę
prawdziwą wolność nie złudną nie obłudną tylko tą
którą chcę głosić jeśli coś kochasz to pozwól mu odejść
i szanuj to co ma nadejść żyj w zgodzie z przeznaczeniem
i naturą uwierz wszystko inne jest niestety bzdurą.

„Jedynie Wy To Możecie”

Jedynie wy możecie zapobiec wojnie proszę was się ocknijcie
panie Dudo przestań pan się oszukiwać jesteśmy zbyt słabi
nie możemy Rosji podołać niestety ale musisz nasz kraj w
porę wycofać pamiętaj o milionach zwykłych ludzi każdy tu
się trudzi by żyć nie umierać pora się w porę opamiętać
nie wolno o nas zapominać Ukrainie trzeba pomagać lecz
nie militarnie lecz humanitarnie uchodźców można stamtąd
przyjmować lecz by nasz żywot uszanować nie wolno nam
przeciwko Rosji wojować ile my mamy sprzętu a ile oni?
bądźmy normalni nie jesteśmy już dziećmi by w piaskownicy
o zabawki się bić trzeba się zmienić póki jest pora
ja wiem to nie od wczoraj że na mocnego przeciwnika lepiej
nie wyskakiwać lepiej uważać tu chodzi o miliony a nie
tylko o wizerunek tak wiem ważny jest szacunek i honor kraju
ale trzeba bardziej pamiętać o ludziach zwykłych a nie
gnać ku celu nie możliwego do zrealizowania pora by zwykły
obywatel miał więcej do gadania a nie tylko poseł, prezydent,
premier lub minister dzięki nam są fabryki oraz chodniki
to wszystko z naszych pieniędzy chcecie to po raz kolejny
doprowadźcie nasz kraj do nędzy lecz pamiętajcie to wszystko
z naszego wysiłku oraz z naszych pieniędzy i to uszanujcie.

ps. powyższy wiersz napisałem tylko i wyłącznie dlatego że uważam że nie mamy żadnych
szans w wojnie przeciwko Rosji i apeluje panie prezydencie Dudo nie brnijmy w 3 Wojnę
światową i uważam że pomniki czczące czerwonoarmistów trzeba usunąć gdyż były one
postawione przez katów którzy wymordowali dużą ilość ludzi dążących do ocalenia Polski
z niewoli a w te miejsce umieścić pomniki tzw.Żołnierzy Wyklętych bo im należy się
największy szacunek gdyż oni zginęli za nas i za nasze dobro niech pan nie przejmuje
się słowami Senyszyn ona w ani procencie nie ma racji bo wyklęci akurat nie mordowali
i nie palili wiosek to robili NKWDziści i Ubecja takie fakty to Łupaszka chronił
Polskie wioski i on jest z tego znany zresztą nie muszę przytaczać tych faktów gdyż
każdy prawdziwy Polak o tym wie a czerwonoarmiści, NKWDziści i inna ta czerwona hołota
niszczyła życie Polakom gdyby nie Akowcy, WiNowcy, NSZowcy itp żołnierze to niestety
ale czerwoni by pozwolili sobie nawet zrobić z Polski prawdziwą republikę ZSRRu.

Logika Zmienności Losu (Opowiadanie o moim życiu)

—- Wstęp —-

Zawsze byłem nikim byłem słaby byłem cholernie
zniszczony przez lekarzy i innych ludzi a teraz jest
inaczej wyrastam coraz wyżej jako raper
jako producent i w ogóle coraz mocniej zasilam
hip-hop kulturę bo oprócz bitów tekstów i nagrywek
zajmuje się graffiti bo na papierze je rysuje
fakt że póki co amatorsko ale coś staram się robić
i nie tylko hip-hop kulturą się zajmuje bo jak
widać piszę e-booki i oprócz tego wiersze
staram się by to trzymało swój poziom rapem się
zajmuje od roku 2010 zresztą już napisałem o tym
e-book więc nie muszę wam przytaczać faktów
moje życie całe to dowód na to że jak ktoś chce
to może coś osiągnąć mimo że ja dopiero zaczynam
ten e-book to opowiadanie o mnie o szarym zwykłym
człowieczku który chodzi po terenach
Zachodniego Pomorza Polski obecnie w tej chwili
gdy piszę te fragmenty tekstu na e-book to mam 20 lat
nie długo bo w październiku skończę 21 lat
i cóż mimo że nie raz nie było jak sobie zaplanowałem
to cieszę się naprawdę cieszę się że żyję i żyje każdą
chwilą jak ktoś zna carpe diem to wiem o co mi chodzi
jak ktoś nie zna to jego strata nie chce na was niczego
wymuszać a tym e-bookiem zmuszam was do refleksji nad tym
że każdy człowiek może coś zdziałać i to koniec wstępu
wszystko zaczęło się….

—- 1995-2000 (Jedna Wielka Tragedia) —-

wszystko zaczęło się w 1995 roku dokładnie to 6 października
moja matka mnie urodziła i cóż poród był trudny lekarze nic nie mówili
że ze mną jest coś nie tak mimo że matka podczas ciąży miała konflikt
serologiczny do tego spadła ze schodów na dodatek jeszcze lekarze źle
jej wenflon wsadzili przez to omal by nie umarła gdyby nie moja siostra
podczas porodu doszło do zaniedbań bo zamiast cesarskiego cięcia był to
poród kleszczowy ale cóż jakoś przeżyłem to wszystko za życia nie miałem
łatwo od narodzin wychowywałem się w patologicznej rodzinie
brat mojego ojca pił ze swoją żoną i kłótnie były przez co
matka musiała uciekać na działkę to wszystko trwało do 2000 roku
wtedy ja z matką i ojcem wyprowadziliśmy się na wieś brat
i siostra zostali tam w mieście bo już mieli swoich partnerów o tyle
o ile kiepsko mój brat wyszedł na związku ze swoją byłą już żoną
o tyle moja siostra wyszła sporo lepiej na związku ze swoim przyszłym mężem
wcześniej jeszcze moja matka miała jakąś operacje
—- 2001-2006 (Początek Złego) —-

w 2001 roku było jeszcze w miarę dobrze w ogóle to wtedy zaczęła się moja przygoda
z grami najpierw był Pegasus, PSX oraz C64, Amiga 500 i Gameboy na których
grałem dzięki mojemu koledze i jego bratu potem zaczęła nie wiem dokładnie czy
w 2001 czy w 2002 roku ale w poszedłem do szkoły i cóż klasę zerową powtarzałem
bo nauczyciele nie pozwolili mi jej zdać poza tym w wieku 7 lat mogłem stracić matkę
potem pierwsza klasa podstawówki i wtedy trafiłem do szpitala psychiatrycznego bo
szkole moje zachowanie się nie podobało był wtedy bodajże 2004 roku w szpitalu nie
było mi dobrze zresztą w ogóle w szpitalu może być dobrze? zresztą pamiętam że
byłem w pasach i kaftanie nie wiem co zrobiłem ale wraca mi to do dzisiaj w pamięci
i cóż w szpitalu wykryli mi mikrouszkodzenia w CUN potem wyszedłem przyznano mi
nauczanie indywidualne i cóż od 2005 roku zaczęła się moja przygoda z kompem cóż
nie był to mój pierwszy komputer bo dwa wcześniej miałem bo rodzice mi kupili
ale jeden był zepsuty a drugi chyba też pytacie się czemu ten rozdział tak nazwałem?
otóż chodzi o mojego kolegę który bardzo mnie skrzywdził rok przed 2001 rokiem zaczęła się
moja przyjaźń z nimi cóż okres między 2001 a 2006 rokiem był jeszcze dobry bo w 2006 roku
znowu znalazłem się w szpitalu tym razem razem z nim i cóż potem ja poszedłem na przepustkę
ale on nie poszedł razem ze mną bo rodzice po niego nie przyjechali i był wściekły
co mogło mieć wpływ na całą naszą przyjaźń potem wróciłem i cóż chciałem uciec ze szpitala
wściekłem się na rodziców i dali mi zastrzyk potem wyszliśmy ze szpitala za kilka tygodni
i cóż tak to wyglądało

—- 2007-2012 (5 lecie za plecowych rozgrywek) —-

ten okres tak nazwałem ponieważ uważam że pewni moi wrogowie ze pewnej wsi robili
wszystko by zniszczyć moją przyjaźń z kolegami ze wsi na której ja mieszkam
to co oni robili to jednego kolegę namawiali i podsycali jego złość na mnie za
to co było w 2006 roku i cóż na początku 2007 roku złamałem rękę bo się pośliznąłem
bo kilku typów do tego się przyczyniło potem za miesiąc lub 2 miesiące ten kolega
o którym piszę że był ze mną w szpitalu dopuścił się najgorszego otóż wykorzystał
mnie seksualnie podczas zabawy do której mnie namówił ja o tym przez lata nikomu
nie mówiłem dopiero w 2011 się przełamałem a i wtedy też zacząłem słuchać rapu a za
rok bo w 2008 roku zostałem okradziony i cóż w 2008 roku po paru latach nauczania
indywidualnego w domu ja rozpocząłem nauczanie indywidualne w szkole było źle bo
wszyscy mnie źle traktowali a ja czułem się zagubiony kompletnie nie mogłem znaleźć
dla siebie miejsca potem pod koniec 2008 roku po 3 dniach męczarni w domu (ponieważ
karetka nie chciała przyjechać to się męczyłem) w ostrym stadium zapalenia wyrostka
robaczkowego trafiłem do szpitala kilka godzin po tym trafiłem na stół operacyjny
i cóż tydzień tam byłem równo przed świętami wróciłem do domu ale w szpitalu przez
zbyt mocną narkozę nie mogłem otworzyć oczu bo mnie piekły do tego lekarze czy tam
ktoś ze szpitala wygrażali moim rodzicom że – jak oni mogli do tego dopuścić? –
mimo że w dupie mięli to że ja nie mogłem zostać przewieziony bo oczywistą oczywistością
jest to że sanitariusze którzy pracują żeby niby ratować życie tak naprawdę wolą
kawkę popijać a ciul wie może nawet i coś z procentami….a i cóż w 2009 roku dalej
nie było lepiej bo było fatalnie gdyż przed wakacjami ktoś w szkole opuścił mi spodnie
i wstydu się najadłem przed wszystkimi fakt że tylko spodnie ale mimo to wstyd potem
w wakacje zarejestrowałem się na pewnej stronie nie przeczytałem regulaminu co
było moim błędem i po kilku tygodniach dostałem e-mail z groźbami potem w telewizji
gadali o tej stronie i ostro ich krytykowano ale do dzisiaj te groźby nie zostały
na szczęście zrealizowane ale ja e-mail usunąłem potem po wakacjach rozpocząłem naukę
w gimnazjum i cóż szkoła wysłała mnie na socjoterapie i zaostrzyło się prześladowanie
mnie które trwało bardzo długo czasem to zgłaszałem ale nic to nie dawało bo kończyło
się na tym że oni spotykali się z pedagogiem bo oczywiście dla takiej szkoły jak tamta
zgłoszenie to gdziekolwiek zepsułoby standard mimo że ona nosi imie do dzisiaj
„Jana Pawła 2” i tylko moje błędy widzieli nic więcej potem pod koniec 2009 roku ten
kolega o którym od dłuższej części tego opowiadania wspominam to ośmieszył mnie przed
kolegami u siebie w domu ale jego brat pozwolił mi szybko uciec bo otworzył szybko drzwi
i kazał mi biec potem w 2010 roku przestałem do tego kolegi chodzić dokładnie to
od czerwca i cóż powiem wam że on mnie zamykał u siebie w domu w łazience niby dla
zabawy ale gasił światło i straszył mnie na różne sposoby wracając do roku 2009 to
jak zacząłem tą socjoterapie to nauczyciele zarządzili żebym ja przebywał w portierni
ponieważ nerwy mi puszczały i zdarzyło mi się kogoś pobić potem od 2010 roku byłem
ateistą bo utraciłem wiarę w boga poza tym robiłem tzw.przeróbki czyli parodie ale
cały ten etap z przeróbkami zakończył się w połowie 2010 roku i cóż wtedy w 2010 roku
poznałem 2 kolegów z jednym gadam do dzisiaj a z drugim nie mam już kontaktu i
jak w połowie w 2010 roku zakończył się etap z przeróbkami tak zaczęła się moja
przygoda z produkcją rapu na początku były teksty potem we wrześniu zacząłem komponować
bity i cóż w sumie to trwa to do dzisiaj i raczej się nie zakończy nigdy
i cóż potem nadszedł 2011 rok miałem plany które nie zrealizowałem niestety
miałem zamiar nagrać 1 płytę poza tym na początku 2011 roku pokłóciłem się na dobre
z tym kolegą który mnie skrzywdził nawet go i jego rodzinę w nerwach zwyzywałem
za co mi się oberwało i on mi groził za to co do rapu to wtedy byłem jeszcze słaby
ale za to rok później z rapem mi szło lepiej co do 2012 roku to cóż w lutym 2012 roku
umarł mój najlepszy kolega nie jestem pewien czy go zabito czy było inaczej
co do niego to on ani razu mnie nie skrzywdził nawet mnie bronił co do tego co mnie
krzywdził to kilka tygodni po śmierci mojego najlepszego kolegi tamten próbował
się zabić ale mu się nie udało znaleźli go w szkolnej toalecie z pasem na szyi
i cóż w 2012 roku w czerwcu ukończyłem gimnazjum po wakacjach zaczęła się moja nauka
w liceum na początku było fatalnie potem w październiku przyznano mi na nowo nauczanie
indywidualne i jakoś sobie radziłem i potem pod koniec roku nadszedł moment
który miał na mnie szczególny wpływ a mianowicie moja matka miała zabieg pewien
i przestraszyłem się nie wiem czy bardziej o nią czy o siebie ale przez ten dzień
co moja matka była w szpitalu a ja sam zostałem w domu to nie byłem w stanie nic zrobić
i nawet zadania które mi w szkole zadano ja nie odrobiłem bo nie byłem w stanie się skupić
ale jakoś to minęło potem nadszedł nowy rok tym razem 2013….

—- 2013 (Bitwa o Życie cz.1) —-

cóż rok 2013 był muszę powiedzieć rokiem który przyniósł całkiem dużo zmian w moim
życiu cóż wtedy w lutym lub marcu dostałem bardzo wielką pomoc od szkoły ponieważ
pedagog ze mną szczerze porozmawiała ponieważ nie wytrzymałem rozpłakałem się
na lekcji niestety niewiele to dało i cóż mimo że pedagog obiecała to nic nie wyszło
z spotkań w tamtym roku szkolnym i potem od kwietnia zacząłem się ciąć prowizorycznie
wykonanymi żyletkami z zawleczek z puszek oraz z zawleczek z kapsli potem w maju jak
moja siostra przywiozła do nas swojego syna to ja przez kilka dni żyłem w nerwach
ponieważ stresowałem się całą sytuacją i cóż doszło nawet do małej awantury i
uszkodziłem tapczan i jako że zamknąłem się w pokoju z nożyczkami i krzyczałem
a rodzice się przestraszyli potem sąsiedzi też i wezwali pogotowie oraz policje
i uznali że nie trzeba mnie zabrać ale jak to się powtórzy to mnie zabiorą do szpitala
potem przed wakacjami znowu musiałem starać się o indywidualne i cóż przejąłem się bardzo
byłem wtedy ostatni raz u swojej starej doktor która leczyła mnie psychiatrycznie
wtedy opowiedziałem jej o tym jak zostałem zgwałcony i ona powiedziała że mogę mieć PTSD
potem pamiętam że chyba w trakcie lub przed wakacjami spotkałem się z panią pedagog
ona obiecała mi spotkania ze mną bo wiedziała że jest ze mną coraz to gorzej
potem w wakacje by się ratować szybciej zmieniłem psychiatrę na nowego ale niestety
spotkanie z nim miałem dopiero po wakacjach wcześniej w lipcu zaczęła się moja przygoda
z forami internetowymi o zaburzeniach w sierpniu rozpocząłem spotkania z psycholog
które trwały do początku września ponieważ ona dała mi układ albo przestanę się ciąć
albo ona wysyła mnie do szpitala i cóż prawie by jej się udało ale ja nie poszedłem
do szpitala gdyż nie zgodziłem się pójść a ona powiedziała mi że jak nie pójdę to ona
sama zadzwoni po karetkę i mnie zabiorą potem za jakiś czas spotkałem się z psychiatrą
przepisał mi leki które pierwszy raz chciałem sam brać niestety nie pomagały a i
chyba we wtedy we wrześniu z tego co pamiętam zacząłem spotykać się z panią pedagog
i cóż w sumie to miałem przed kim się wyżalić było bardzo fajnie mieć kogoś kto mnie
wspiera potem w październiku we własne 18-te urodziny upiłem się do nieprzytomności
pamiętam tyle że wzywałem wszystkich swoich kolegów i cóż urwał mi się film ponoć
wymiotowałem jak utraciłem świadomość i ponoć 2 kolegów przyszło a tak przynajmniej
matka gadała mi i w ogóle to tym upiciem chciałem się zabić i następnego dnia umarł
mój dziadek i cóż przez dłuższy czas na jednym forum na którym do dzisiaj piszę
to nie pisałem ze wstydu i cóż w listopadzie rozpocząłem na nowo terapie
a wracając do grudnia to na tamtym forum pod koniec grudnia narozrabiałem
za co się do dzisiaj wstydzę do tego powiem jeszcze że w domu też narozrabiałem
potem w ostatni dzień roku doszło do wielkiej kłótni o tapczan który uszkodziłem
i cóż płakałem bardzo mocno a co do tej kłótni na forum to cóż 27 grudnia
jakoś z nimi się pogodziłem ale trwało to krótko….

ps. i jeszcze jedno tego roku zacząłem wciągać tabakę robię
to do dzisiaj i nie przestanę.

—- 2014 (Bitwa o Życie cz.2) —-

w 2014 roku na początku było niby dobrze ale pod koniec stycznia zrobiłem
olbrzymią głupotę a mianowicie zadałem się z typem który wplątał mnie w awantury
potem ja za jakiś czas zacząłem pisać na jego forum za jakiś czas zacząłem ćpać kodeinę
ale jakoś z tego wybrnąłem gdzieś w maju forum tamtego typa rozsypało się i
na innym forum pisałem ale też i na tamtym działającym do dzisiaj forum też pisałem
co do tego forum na którym pisałem od około maja to cóż dochodziło tam do różnych kłótni
potem we wrześniu te forum się rozpadło i przeniosłem się na nowo na te stare forum
wcześniej w sierpniu próbowałem się zabić ale dzięki koleżance nie zrobiłem tego
i w sierpniu również na jeszcze innym forum pisałem i oprócz tego między lipcem
a wrześniem brałem skierowania i chciałem do szpitala psychiatrycznego pójść
dopiero we wrześniu odważyłem się ale niestety lekarz nie przyjął mnie tam w ogóle
ale za to leki mi dopasował dobrze potem w październiku przestałem się ciąć
w urodziny nie pamiętam bym pił alkohol bo chyba w ogóle nie piłem listopad minął
jakoś potem cały grudzień był beznadziejny raz nawet ciąłem się jedynie co
to święta i sylwester były spoko mimo tego że w święta próbowałem się zabić
ogólnie to było jak było ale następny rok był tragiczny….

—- 2015 (Bitwa o Życie cz.3) —-

co do roku 2015 to nie mam dobrych wspomnień ponieważ powiem tak zaczął on się
od pobytu w psychiatryku bo 19 stycznia pojechałem do szpitala psychiatrycznego
lekarz bez wahania przyjął mnie to co tam się działo to jedna wielka masakra
nie będę kłamać było beznadziejnie raz jak byłem w naprawdę kiepskim stanie bo
nie mogłem chodzić to pielęgniarki szydziły ze mnie gadając do matki że ja udaje
do tego doszło że byłem mocno przeziębiony mocno bo któryś z pacjentów otworzył
okno poza tym byłem po prostu obiektem testowym na leki bo raz lekarka była na urlopie
2 tygodnie (czyli pół mojego pobytu tam) i na ten okres dali jakiegoś nie doświadczonego
lekarza jedyny plus to koledzy pamiętam że byłem na 2 oddziałach najpierw na 3A
potem na 3B i potem znowu wróciłem na 3A i na 3A było lepiej ale jak wróciłem na 3A
to byli prawie ci sami koledzy z jednym potem miałem kontakt telefoniczny jak
wyszedłem ze szpitala ale tylko rok ten kontakt trwał a i wyszedłem ze szpitala
18 lutego czyli nie licząc dnia to byłem tam miesiąc wróciłem w lepszej formie i
cóż było w miarę dobrze bardzo dużo bitów robiłem ogólnie to nawet zacząłem czytać
trochę dzięki szpitalowi ale bardziej dzięki szkole tak w ogóle to tak gdzieś kilka
tygodni przed zakończeniem roku szkolnego dla klas trzecich LO ja wypożyczyłem
sobie książkę czytałem ją naprzemiennie z lekturą którą czytałem wcześniej jeszcze
w lutym zarejestrowałem się na forum którego moja koleżanka z którą zawarłem współpracę
czyli z Haliną wracając do tematu szkoły to do tamtego okresu co chodziłem do szkoły
było niemalże idealnie ale cóż fakt miałem myśli samobójcze i przez źle dobrane leki
nawet było tak że wywalałem się i miałem urojenia ale to wina leków cóż potem
jak zmieniono mi leki było lepiej i cóż rozpoczęło się moje pasmo sukcesów które
trwało dosyć długo a rozpoczęło się od 3 miejsca na Zgryfiadzie potem następnie występ
na festynie potem konkurs na necie ale przed tym laptop zaczął nawalać w efekcie czego
musiałem zapewnić sobie nowy komputer wracając do polepszenia mego stanu to cóż
wszystko posypało się w sierpniu zaczęło się od tego że ręce mi drżały potem
niestety ale było coraz gorzej ciągłe zmiany leków do tego kłótnie na necie
o których nie chcę wgl pamiętać bo wolę zapomnień potem w listopadzie załatwiłem
sobie wizytę u neurologa i kuzyn przyjechał na święta były niestety kłótnie i niestety
ale grudzień był miesiącem kulminacji fakt że poszedłem do neurologa i on lek
mi na parkinsona polekowego (którego on mi stwierdził a po który ręce mi
latały) przepisał ale było fatalnie ogólnie i cóż kilka razy próbowałem się zabić
w efekcie czego z domu zostałem zabrany w asyście policji do szpitala psychiatrycznego
fakt że byłem spokojny jak mnie zabierali lekarze ale potem jak byłem na izbie przyjęć
to niestety ale wpadłem w panikę jak lekarz nalegał że trzeba mnie przyjąć dopiero
jak on pytał mnie czy się zgadzam to spokojnie zgodziłem się była wtedy noc 25 grudnia
i niestety ale całe święta spędziłem w szpitalu potem sylwester także ale mimo
że zatrucia pokarmowe oprócz zaburzeń psychicznych mi dolegało to aż tak źle
nie było….

—- 2016 (Teraźniejszość) —-

cóż jak pisałem całe święta i sylwester spędziłem w szpitalu i tam też zacząłem palić
kolegów tam poznałem fajnych całkiem i personel był lepszy jakby ale niestety
przepisy zrobiły się surowsze i np. telefon nie można było dać do depozytu ale ogólnie
nie było aż tak źle byłem na 3A i na 3C i na 3C było tak nieco nudniej ale za to
spokojniej i cóż w czasie pobytu zmieniłem się stałem się tak jakby lepszym człowiekiem
mimo że zacząłem palić to zauważyłem swoje błędy i ogólnie postarałem się zmienić trochę
cóż wyszedłem 14 stycznia fakt tylko 2 tygodnie tam byłem ale był to najważniejszy okres
w moim życiu potem to cóż niestety ale w lutym przestałem bity robić bo przestraszyłem
się bluescreena ale wróciłem do bitów w czerwcu gdyż po tym jak przegrałem na Zgryfiadzie
postanowiłem poprawić technikę ale wcześniej przez kilka miesięcy sporo się działo w moim
życiu i ogólnie sporo nerwów przez co dopadła mnie nerwica i mocne lęki z którymi walczę
do dzisiaj poza tym 3 razy byłem w Liceum raz ze sprawą do pewnego nauczyciela WoSu i dwa
razy u pani bibliotekarki z którą się trochę zżyłem przez te 3 lata mojej nauki tam i cóż
doszło też do momentu w którym piszę ten e-book do 2 prób samobójczych ale w dużych odstępach
czasowych poza tym na kolejnych forach się zarejestrowałem i piszę na nich za nie długo
myślę by pójść na oddział dzienny już wcześniej miałem pójść ale nic z tego nie wyszło
i cóż tymi słowami kończę ten e-book a wam zwykłym czytelnikom radzę nigdy nie poddajcie się
nawet jakby cel był niemalże nie osiągalny pamiętajcie życie macie jedno.

pisano: między 4 lutego a 8 sierpnia 2016 roku
MichoArtM95 aka Michał M aka Michuene

EDIT 20.08.2016:

„Niestety nie dam rady nic się nie uda wszystko stracone dzisiejszej nocy skończę ze sobą
mam dość potrzebuje odejść raz na zawsze ale zostawiam wam po sobie te wspomnienia walczcie!”

Zbiór Moich Wierszy cz.5

„Idziemy po swoje”

Idziemy po swoje mamy paranoje bo to my tego
świata produkty tego co ja piszę niewielu
pojmie tak samo jak mnie bo ja jestem
tym co piszę mam niszę na swój gatunek nie raz
odpalam kliszę ze wspomnieniami nie pojmuje tego
jak latami się zmieniałem sporo farta miałem
i dojrzałem i inaczej na wszystko spojrzałem
nie zawsze racje miałem ale dobrze że postęp
robiłem i robię mamo dzięki tobie się urodziłem
Tomek dzięki tobie zauważyłem ile straciłem
wtedy jak umarłeś byłeś tym kimś jednym jedynym
byłeś tym przyjacielem najlepszym moim
dlatego dla każdego człowieka mi cennego
mam szacunek i tu nie chodzi tylko o dobry
wizerunek i idę po swoje cały czas dwoje i się
troje by pisać by grać by być lepszy i by
spełniać swoje marzenia mam jeszcze wiele do
zrobienia a dla tych co umarli to po tej
drugiej stronie do zobaczenia i kciuk w górę
mam wspomnienia które mnie załamują ale mam
też te co mnie ratują oraz radują wszystkich
będę traktować tak jak oni mnie traktują
nie dam się wyzywać oraz do śmiecia porównywać
muszę się szanować a nie ściemniać i udawać
że jest mi dobrze nawet jeśli coś mnie tknęło.

„Dzisiaj bez ryzyka”

Dzisiaj bez ryzyka patriotyzm rozpowszechniamy
my Polacy nie Chińczycy lecz potomki piastów
ty czytaj tych wersów i po Polsku mów nawet
za granicą moje oczy to widzą jak rośnie Polska
wielka wszechpotężna i mężna nasza i dla nas
a nie tylko dla urzędników ty krzycz i mów
wersy roty i marszu dąbrowskiego kiedyś
umierali nasi przodkowie od bagnetów i naboi
sowietów i hitlerowców dzisiaj świętujemy
kolejne lata dzień niepodległości 11 listopada
to nasza najważniejsza data i nikt nami już
nie pomiata nikt nie czuje już smagania bata
Ukraina nas przeprosiła w ich przeprosinach
jest siła która jednoczy nas Słowian i tak
musi być trzeba dla tych słów żyć i nie

nie usprawiedliwia to morderstw UPOWców ale
musimy sobie wybaczać a nie w tym trwać
pamiętaj i ty o tym co oni robili bo oni
błądzili ale grzech swój będą przed bogiem
płacili więc nie potrzebne i zbędne są
kolejne mordy i kolejne pobicia do końca
życia będziemy pamiętać o tym co oni robili
o tym jak oni się pastwili i to samo
tyczy się też komunistów my póki żyjemy
nie zapomnimy i będziemy tą pamięć pielęgnować.

„To nie moda”

To co ja gadam to nie moda i gadać szkoda na temat
tego co robią ludzie ja tu nie głoszę puste hasła ta
logika medialna taka podła skażona tą całą ich
nowoczesnością która jest po prostu marnością ci
wszyscy kodowcy i inni defetyści w większości dali
się oszukać temu co raczy gadać im grono osób co jest
kilka szczebli dalej chcesz to rób to samo zdradzaj swój
naród miej za nic piastowski ród i rodowód ja pochodzę
od szczepu piastowskiego mam dość hańbienia narodu swojego
a to co oni gadają to demagogie oni nie wiedzą tak naprawdę
czym jest cierpienie oni nie są zniewoleni a o wolność
walczą sieją ferment i niesmak i tak niby mają wyglądać
demokraci? ktoś tu chyba nieźle kabaci jak niby może
być demokratą ten kto broni komuny taka prawda
że oni z tego dorabiają się fortuny w czasie gdy
zwykli obywatele harują za marne grosze a oni
jeżdżą sobie porsche lub ferrari niestety ale
ci co sterują kodem mogą jeździć każdym samochodem
a kijowski się śmieje i gdzieś ma swojej żony
o alimenty nadzieje ale szybko wiatr go zwieje.

„Dziś możemy”

Dziś możemy upomnieć się o pamięć dla wyklętych
dziś możemy pisać gadać o nich o tych których nas
nam zabrano bito męczono wgłąb Syberii wywożono
a nawet i mordowano czas by świat się o zbrodniach
komuchów dowiedział taka prawda że Amerykaniec
i Brytyjczyk Polskę sprzedał taka prawda że oni
nie chcieli nam pomóc chociaż móc to mogli bo mogli
wiele tylko w Polsce bohaterzy ginęli z rąk tych
co kraj kupili dosłownie za nic bo myśmy Polacy
im wiele pomogli a i tak myśmy ginęli wielu jeszcze
Akowców i Winowców jest zapomnianych niestety
bo historie życia tych ludzi powinno być przykładem
dla nas i jest nie jeden idzie ich śladem jak
ja historie o was poznałem to już wiedziałem że
to jest to ta kwintesencja dobroci i oddania dla
kraju swego jedynego każdy z was żył dla niego
a dziś dziś możemy na wasz temat rozmawiać nawet
możemy o was filmy oglądać i książki czytać
tak ma być i tak musi pozostać czas dług nasz
wobec was spełniać czas pamięć o was pielęgnować
niech żyją wyklęci cześć i chwała waszej pamięci!.

„Tyle Krwi tu przelanej”

Tyle Krwi tu przelanej za nas zostało
żebyśmy mogli zrobić z niej ocean
tu nie jest rozwijany czerwony dywan
oby ponownie nie trzeba było walczyć
za kraj bo życie to nie haj zawsze
ktoś umiera za swoją ojczyznę na wojnie
nie jest niczym nie zwykłym mieć bliznę
opatrywaną a by Polacy nigdy nie zadowolimy
się przeciwnika przegraną bo ból ludzi
nas nie zadowala nas zadowala ale co innego
my nie jesteśmy bestiami my jesteśmy ale
boskimi tworami bo nas bóg stworzył
on chcę by każdy z nas żył dla narodu
Polskiego bo to nasz kraj a ty mu pomagaj
a nie niszcz go tylko go umacniaj i niechaj
żyje patriotyzm niechaj żyje nasz kraj
nasz ród Piastowski szczep Słowiański
tak samo jak nasza krew tutaj przelana
i niech nas każdy docenia bo to my Polacy
tutaj nasza ziemia i niech się to nie zmienia.

„Przegrywamy ale się podnosimy”

Przegrywamy ale się podnosimy po każdej klęsce
po każdej porażce będziemy walczyć i walczymy
tak jak za wojny zbrójmy się w narodową dumę
i w chęć do odbudowy narodu by kraj był jak
nowy to co oni zniszczyli to my naprawimy
to co oni zatracili to my odzyskamy Polska
była i będzie naszym krajem naszym rajem
więc my go szanujmy w imię przyszłości w którą
Polska zmierza my musimy pomagać jej się
zmagać z trudnościami więc ludzie pracujcie
przemysł budujcie bo to od was zależy jak
kraj się zmieni bo tu wytrwałość się ceni
dlatego my musimy pracować a nie ściemniać
że ktoś inny za nas to zrobi bo to nasz kraj
bo my mimo że przegrywaliśmy to się podnosimy
nasz kraj ma być potężny i mocny my do tego
dążmy bo my jesteśmy tego kraju nadzieją
inni wieją za granicę a my tutaj wciąż jesteśmy
bo to my przyszłość kraju budujemy my Polacy
prawdziwi i niech cię nasza potęga nie zdziwi.

„Amor Patriae Lex Nostra”

Miłość do ojczyzny naszym prawem bo my dla niej
żyjemy i nią też bo jesteśmy patriotami
o ile będziemy mogli to będziemy walczyć za nią
gdy nam to przyjdzie bo kiedyś dzień spłaty
naszego długu czas nadejdzie my swój naród
kochamy a nie po nim jeździmy bo jesteśmy
Polakami a nie Volksdeutschami tymi słowami
ja uświęcam tym nasz ród i głód patriotyzmu
wypełniam dobrymi treściami a nie pustymi
hasłami tymi słowami daje ludziom nadzieje
i nie zważam na tego co się śmieje ja
po prostu daje coś od siebie i niech żyje
Polska nasza wielka wioska bo w niej dobry
dobremu jest bratem ten kraj jest naszym
światem tutaj robimy wiele rzeczy my go
kochamy bo my dla niego czymś więcej niż
człowiekiem jesteśmy dla tego go szanujmy
i doceniamy bo drugiego takiego miejsca
nie znajdziemy bo to nasza piastowska kraina
i to nie jest kpina lecz nasz kraj.

„Nie są wobec nas kwita”

Oni nie są wobec nas kwita bo więcej naszych wymordowali
niż nam niby pomagali taka smutna prawda o Rosji i Niemcach
że oni nawet nie widząc tego idą po trupach nawet
w najgorszych snach nie widziałeś tego co oni zrobili
naszemu krajowi oni nas zniewolili nie raz i nie raz
tłumili w nas miłość do własnej ojczyzny taka prawda
że oni tylko nam szkodzili i gadali żeśmy to my błądzili
a oni? co oni zrobili? tylko nas napadali i sądzili
za to żeśmy to my budowali wartościowy kraj a nie robili
tak jak oni mord zbiorowy znasz Katyń? znasz Oświęcim?
więc nim pochwalisz tych co nam to zgotowali przypomnij
sobie to jak nasi w cierpieniu trwali i nie nie jestem
Rusofobem i Germanofobem ja tylko o pamięć się upominam
dla tych co to przeżyli bo to Rosjanie i Niemcy bili
naszych rodaków nas Polaków i ty mi nie mów bzdur i się
nie tłumacz i niech bóg ci przebaczy jeśli nie wiesz co to
znaczy Patriotyzm a jeśli ty uważasz że to przeżytek lub
idiotyzm to poczytaj o historii swojego kraju jedynego czyli
Polski i z tego wyciągnij wnioski zrób tak a prawdę zobaczysz
i zauważysz jak wiele dla kraju znaczysz jako patriota
a co do Niemców to gdzie te miliony dolarów tych reparacji
wojennych? gdzie te pieniądze? co do Rosjan to gdzie te
odszkodowania za Katyń? gdzie te pieniądze za Komunizm?
to nie jest mania tylko wasze o dobro starania bo wy wciąż
macie zbrodniarzy za bohaterów i im ordery dajecie.

„Teraz Ja”

Teraz ja zawalczę tutaj na scenie świata nie będę ani
tym co pomiata ani tym pomiatanym mam dość terroru
chcę poczuć życia koloru czas bym wyszedł na solo i
wygrał swoją walkę nie chcę robić już za kalekę mam
dość tego gadania kim mam być kim mam nie być jak
mam żyć jak mam nie żyć chcę być sobą a nie kimś kto
nie jestem teraz idę wers za wersem piszę nieco zmęczony
ale nie chcę by już więcej targały mną przeszłości demony
czas przeszłość pogrzebać czas stanąć się nie bać czas
zagrać tą melodie i skończyć swoje wewnętrzne demagogie
które wspierały negatywne emocje teraz będę tym co się
nie dał i nie przegrał pokazał siłę męstwo honor odwagę
czas zniszczyć psychiczną wroga przewagę bo wróg nie bóg
nawet ten najsilniejszy teraz się pomylił i chybił w swoich
przewidywaniach a w tych słowach jest coś co namówi was
do walki z własnymi słabościami lub złymi emocjami lub
waszymi oprawcami zapamiętajcie to wy tu jesteście swoimi
losu panami i nie bójcie się walczyć nawet sami bo walka
się opłaca bo to niektóry czyn w złoto się obraca żadna
wasza walka nie jest z góry przegrana i na przegrane skazana.

„Moskiewski Teatr”

Te wojny te akcje wojenne te spalone miasta te bomby atomowe zrzucone
to wszystko po to by ludzie żyli w poczuciu strachu oni chcą byśmy
trafili do piachu po próbie samobójczej lub w dezinformacji dokonywali
mordów w akcie desperacji i jedno i drugie to nie rozwiązanie trzeba
pamiętać o bogu i o rodzinie głos rozsądku niech też nie zaginie
nie wolno sobie pozwolić rąk krwią splamić i trzeba także żyć a nie
się poddawać pamiętaj to nie twój teatr więc ty nie musisz w nim grać
nie dawaj się namawiać do tego co byś nie zrobił bo bóg chcę byś z
czystym sumieniem żył i pamiętaj o nim na wieki wieków amen niech żyje
przenajświętszy sakrament ty żyjesz dla boga a on istnieje dla ciebie
na tej planecie masz wiele do wyboru i dokonuj decyzji takich którymi
nie zgrzeszysz mam nadzieje że i ty tak jak ja w boga wierzysz i pamiętaj
poddawać tak samo jak rękę unosić na kogokolwiek ci nie wolno bądź ty
zwykły człowiek miej skruchę gdy zrobisz coś złego a bóg ciebie uchroni
jak każdego przed złem które sieją ci co mordują by zaspokoić ambicje
swojego rządu pamiętaj życie jest jak nić łatwo je zniszczyć przez swojego
błędy droga do piekła biegnie tędy którędy mordercy i inni złoczyńcy podążają
oni kult diabła i przemocy wyznają bo oni są po prostu wysterowani dlatego
pamiętaj nawet wrogowi przebaczaj ale oczekuj od niego poprawy a w moskiewskim
teatrze ty nie graj żadnych ról nie dawaj tym co to robią po prostu satysfakcji.

„W Imię wartości”

W imię wartości my twórczość tworzymy
patriotyczną my młodzi patrioci nie
telewizyjne zakłamane marionetki wolimy
być zacofane jednostki jeśli to ma być
patriotyzmem bo my zamiast nowoczesności
wybieramy miłość do piastowskiego rodu naszego
i ziemi tej na której my żyjemy bo to my
budujemy i budować będziemy przyszłość naszego
kraju nie na haju i kacu bo to nasza święta
ziemia nasza od narodzenia.

„Nie mogłem mu pomóc”

Tomaszu nie mogłem ci pomóc a może i nie chciałem bardzo
egoistycznie się zachowałem teraz mam krew na dłoniach
nawet w myślach siebie za to obwiniam za to że umarłeś
lecz proszę daruj ale nawet jak to zrobisz i mi wybaczysz
to ja dalej będę się obwiniać bo zdrajcę we mnie na kilometr
widać już za późno by zagoić tą bliznę – już za późno by
ciebie uratować nie ma co się oszukiwać bezczynnością ciebie
zdradziłem i również tym ciebie zabiłem dlatego proszę gdy i ja
umrę moje ciało pod płotem pochowajcie a o mnie zapomnijcie
nie chcę słów pocieszenia bo nie mogę odgonić się od wyrzutów
sumienia mimo tego ty z nieba cicho mi do serca przemawiasz:
Proszę wstawaj jesteś mi potrzebny więc się nie poddawaj!
Przecież ci wtedy nie pomogłem – To nic bo ja ci wybaczyłem
Ale ciebie tym zdradziłem – Ale ja tej zdrady nie zobaczyłem
Co mam dalej robić? – Pamiętaj o mnie i do śmierci nie zapominaj
to wiele dla mnie znaczy.